piątek, 10 kwietnia 2020

MX Linux - 19.1_386 (patito feo) na starym laptopie

Postanowiłem na starym laptopie (Fujitsu-Siemens z 2008 roku) wypróbować działanie najnowszej wersji dystrybucji MX Linux. Bo słyszałem już kilka pozytywnych opinii o tej bazującej na Debianie dystrybucji.

Pulpit MX Linux 19.1 patito feo
Ze strony https://mxlinux.org/wiki/system/iso-download-mirrors/ pobrałem 32 bitowy (386) obraz płyty z wersją live systemu. Wypaliłem þytkę i... do dzieła.

Już pierwsze uruchomienie w wersji live wypada bardzo pozytywnie.

System sprawia wrażenie bardzo lekkiego, a Xfce w wersji 4.14.2 wygląda "zjawiskowo".

Instalacja na dysk komputera jest łatwa i każdy kto już kiedykolwiek samodzielnie instalował inna dystrybucję Linuxa zapewne poradzi sobie bez większych problemów.

Warto już na początku przy uruchomieniu sesji live ustawić język systemu na polski (klawisz F2 i wybieramy nasz język ojczysty). Potem instalator sam już będzie nam podsuwał odpowiednie parametry dla naszej lokalizacji.

Partycjonowanie nie jest bardziej skomplikowane niż w przypadku instalacji Minta. Trzeba tylko uważać, że instalator domyślnie chce formatować wszystkie wskazane partycje. Jeże nie chcemy formatować np. partycji home to sami musimy to zaznaczyć.

Sam proces instalacji udaje się przeprowadzić w czasie nie dłuższym ni 30 minut.

W efekcie dostajemy system właściwie gotowy do działania. Są już wszystkie potrzebne narzędzia, które łatwo znajdziemy w menu (MX Narzędzia).

Jest najnowsza wersja Firefoxa (działa) i LibreOffice (też bez problemów).

Xfce mamy już spolonizowane ale poszczególne aplikacje raczej będą wymagać doinstalowania pakietów polonizujących. Na szczęście nie jest to coś zbyt skomplikowanego.

Wszystko byłoby piękne gdyby nie koszmarnie długie uruchamianie już zainstalowanego systemu... Ale i z tym sobie poradziłem.
Okazało się, że procesor starego Fujitsu (Intel Core2 Duo T5250) nie radzi sobie ze współpracą z kernelem. Domyśle zainstalowany został pochodzący z Debiana 10 Buster kernel obsługujący pae (linux-image-4.19.0-6-686-pae-unsigned). I to było za dużo dla starego procka.

Zainstalowałem kernel 4.9.212 (smp) z repozytorium AntiX i poszło...
Cóż... W końcu AntiX to projekt siostrzany dla MX Linux tylko na starsze maszyny.


Podsumowując
Projekt MX Linux moim zdaniem jest wart zainteresowania. Otrzymujemy prosty w instalacji system oparty na pakietach ze stabilnej wersji Debiana 10 Buster. Mamy tu wszystko co jest potrzebne aby nawet leciwy komputer mógł jeszcze posłużyć jako maszyna do przeglądania stron internetowych, prostej obróbki zdjęć lub prac biurowych (edytor tekstu, arkusz kalkulacyjny).

Nawet multimedia powinny być dostępne... Filmy da się odtwarzać, a potrzebne kodeki zainstalujemy w kilka kliknięć (patrz MX Narzędzia). Sterowniki kart Nvidia? Tu też mamy asystenta, który pomoże nam je zainstalować.

Choć w moim wypadku raczej nie mogę napisać, że udało mi się ożywić komputer dla gracza. To przecież z założenia miała być "maszyna biurowa".



 Jak widać na powyższym obrazku MX Linux przedstawia się jako Debian 10 (Buster).


Dodane później:
W notce wspominam o "koszmarnie długim" uruchamianiu się systemu z kernelem 4.19 pae. Jak się później okazało do naprawy tego błędu wystarczyła zmiana parametrów startowych jądra (boot options).

Ale o tym już w notce: Długi czas uruchamiania systemu oraz błędy drm_kms_helper

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz