sobota, 18 sierpnia 2018

Smartfon w strefie przygranicznej

Ile kosztuje transmisja danych w roamingu?
Przemieszczając się przy granicy z krajami UE właściwie nie musimy się o to martwić bo i tak od operatora dostajemy jakiś pakiet danych do zassania bez opłat. Ale na bieszczadzkim szlaku przy granicy z Ukrainą lub jedziemy z włączoną nawigacją po drodze blisko granic z tym państwem już może nam się przytrafić niemiła niespodzianka.

30,93 PLN za MB to już w mojej ocenie bandytyzm i rozbój w biały dzień.

Jak się uchronić przed tak po bandycku doliczonymi kosztami?

Trzeba coś pozmieniać w ustawieniach telefonu.
W telefonach z androidem jest w ustawieniach opcja zezwolenia na transmisję danych w roamingu ale sam nie jestem przekonany, że odhaczenie tej opcji wystarczy.

Można jeszcze w opcjach Operatorzy sieci zmienić ustawienia wyboru tak by nasz telefon nie wybierał automatycznie do jakiej sieci się loguje. By łączył się wyłącznie z siecią przez nas wybraną.
Z wybierz automatycznie przechodzimy do Wyszukaj sieci i...

I tu się pojawia co wybrać. Bo nie ma tak jak dawniej do wyboru tylko jakiego operatora. Trzeba też zdecydować się na tryb sieci. Tu mamy do wyboru LTE, WCDMA lub GSM.

Ja zaznaczam GSM bo telefon na szlaku i tak służy mi głównie do odbierania i wykonywania połączeń głosowych.

Gdybym chciał korzystać z nawigacji w telefonie to wybrałbym LTE.

sobota, 28 lipca 2018

Z kernelem trzeba jak z jajkiem. Ostrożnie

Ostrzegano mnie wielokrotnie i pouczano.
Jak coś działa dobrze to nie ma sensu na silę tego poprawiać.
I tak jest z kernelem (jądrem) systemu operacyjnego. A mam tu na myśli głównie to co określamy potocznie jako "Linux".
Użytkownicy windowsów sobie w jajkach ;) nie grzebią (jajko to jądro czyli kernel) więc pewnie nawet nie będą wiedzieć o co chodzi.


Miałem system bardzo sprawny i stabilny zbudowany na kernelu 4.4 (ciągle wspierany LTS) ale uległem pokusie i zainstalowałem aktualizację do kernela 4.10. Potem system już wymusił aktualizację do 4.13... Podobno była konieczna ze względów bezpieczeństwa (błąd krytyczny). A później już z rozpędu weszło jądro 4.15 (podobno super hiper przyszłość rewelacja).


Ale mój komputer tego nie docenił i postanowił się wysypać. Chociaż początkowo nic nie zapowiadało kompletnej awarii.

https://mint-o-man.blogspot.com/2018/07/nowy-kernel-415-i-linux-mint-183-sylvia.html

https://mint-o-man.blogspot.com/2018/07/linux-mint-19-tara-xfce-32-bit-coraz.html


Prostym lekarstwem okazał się powrót do sprawdzonego kernela 4.4.



***
Niedawno ukazało się nowe wydanie Linux Mint 19 Tara z kernelem 4.15...
Ale poprzednie (Linux Mint 18) będzie na szczęście wspierane jeszcze do  kwietnia 2021 r.

Instalacja QGIS na komputerze z Linux Mint

Można zainstalować to co jest w oficjalnym repozytorium.
Wystarczy w terminalu wpisać:

sudo apt-get install qgis

Ale w moim wypadku (Linux Mint 18) to źródełko oferuje QGIS w wersji 2.8.6 a chciałoby się przynajmniej 2.18 ;)

Trzeba zatem dodać inne źródło (repozytorium) oprogramowania.
W terminalu robimy to tak:

sudo add-apt-repository ppa:ubuntugis/ubuntugis-unstable
sudo apt-get update


I już mamy możliwość pobrania oraz zainstalowania bardziej pożądanej wersji programu QGIS.

QGIS 2.18.20 & Linux Mint 18 xfce




QGIS 2.18.20 & Linux Mint 18 xfce



QGIS 2.18.20 & Linux Mint 18 xfce

Tak to wygląda podczas pierwszej instalacji QGIS.

Ale gdy program ten już był wcześniej zainstalowany to imo warto wcześniej odinstalować poprzednią wersję poleceniem:

sudo apt-get remove qgis

lub

sudo apt-get remove --auto-remove qgis

Ten drugi sposób to deinstalacja pakietu QGIS oraz niepotrzebnych już plików powiązanych.

Warto też (w mojej ocenie) usunąć stare pliki konfiguracyjne programu QGIS.
W katalogu domowym użytkownika (u mnie /home/mariusz) odszukujemy ukryty katalog .config a w nim katalog: QGIS

Zmieniamy nazwę ww katalogu Qgis (np. na Old-QGIS) i uruchamiamy ponownie program QGIS.
W katalogu .config powinie powstać nowy katalog QGIS.

Jeżeli program działa poprawnie to stary katalog konfiguracyjny trwale możemy usunąć z dysku.

środa, 25 lipca 2018

Linux Mint 19 Tara Xfce 32 Bit - Coraz lepszy ale czy na mój stary komputer?

pulpit Linux Mint 19 Tara Xfce

Mój stary komputer Fujitsu-Siemens (rocznik 2008) już zaczął niedomagać. Linux Mint pojawił się na nim po raz pierwszy w wersji 18 i zastąpił padły system Windows Vista.
Mint 18 stopniowo upgradował do wersji 18.3 Sylwia (wszystko wersje 32 Bit ze środowiskiem xfce).
Ale po tylu aktualizacjach i kilu nowych jądrach (kernel) partycja / (root) zapełniła się w ponad 80%. System uruchamiał się coraz dłużej (>5 min) i działał coraz wolniej.

Pomyślałem, że czas odświeżyć mego Minta.
Pobrałem najnowszą wersję Linux Mint 19 Tara Xfce 32 Bit i jazda... Ruszamy z instalacją.
Partycja na system "/" do formatowania, a ta na dane "/home" bez zmian. Podczas instalacji podałem taką sama nazwę użytkownika i jego hasło (tak jak w poprzedniej wersji systemu.
Czterdzieści minut (40 min.) cierpliwości oraz pewna doza uwagi i mam nowy system właściwie gotowy do użycia od pierwszego restartu.

No prawie od pierwszego... Po pierwszym Xfce się wywaliło.  Ale wystarczyło w moim katalogu użytkownika odszukać ukryty katalog .config a w nim skasować podkatalog xfce4
Po następnym restarcie już było OK.



Po zainstalowaniu wine nawet wcześniej zainstalowane programy dla windows zaczęły działać. Nie trzeba było ich ponownie instalować.

Thunderbird też nie stracił nic ze starych ustawień i wcześniej pobranej poczty. Działał tak jakbym nic nie zmieniał.

Ale żeby nie było ta świeżo, miętowo i bezproblemowo to... Network Manager kuleje u mnie tak samo w tej wersji systemu Linux Mint jak w poprzednich. I został szybko zastąpiony przez Wicd.

Patrz opis: Wicd zamiast Network Managera


Podsumowując:

Linux Mint 19 Tara ze środowiskiem Xfce wygląda ładnie. Jak już się uruchomi na moim starym już komputerze to po ulepszeniach (np. Wicd zamiast Network-Managera) działa sprawnie.
Tylko uruchamia się koszmarnie długo.

Cóż... Może jednak mój dziesięcioletni komputer jest zwyczajnie już trochę za stary i nie należy po nim już zbyt wiele oczekiwać.

niedziela, 15 lipca 2018

Nowy kernel - 4.15 i Linux Mint 18.3 Sylvia

Czy warto instalować najnowszy kernel proponowany przez Menedżera aktualizacji Linux Mint?

Jeżeli system na dotychczasowym jajku (kernelu) działa dobrze to... Chyba nie warto się spieszyć.
Ja trochę pospieszyłem się z instalacją kernela w wersji 4.15.0-24.
Po instalacji tej wersji kernela (4.15) zmieniło się u mnie przede wszystkim to, że system terach uruchamia się zdecydowanie dłużej. Niesamowicie dłużej. Masakrycznie dłużej... Teraz od momentu wciśnięcia przycisku power on do pełnego załadowania systemu Linux Mint 18.3 Sylvia mogę sobie spokojnie zaparzyć herbatę i zrobić kilka kanapek.
Nie robię tego jednak bo jedzenie przed komputerem jest złym wzorcem dla dzieci. Tak mi się wydaje. Lepiej zjeść na spokojnie i nie zaśmiecać klawiatury.

Niestety instalowanie wszystkiego jak leci czasem tez zaśmieca dysk i system, a nowsze nie zawsze jest lepsze dla naszego komputera i naszych nerwów.

Ale jak już wreszcie system się załaduje to... działa dobrze. Nawet bardzo dobrze.

środa, 28 marca 2018

Awaria po aktualizacji Virtualbox

Po aktualizacji pakietów z listy poniżej nastąpiła awaria systemu Linux Mint 18.3 Xfce.

Oto te pakiety:

virtualbox-guest-dkms (5.0.40-dfsg-0ubuntu1.16.04.2) to 5.1.34-dfsg-0ubuntu1.16.04.2
virtualbox-guest-utils (5.0.40-dfsg-0ubuntu1.16.04.2) to 5.1.34-dfsg-0ubuntu1.16.04.2
virtualbox-guest-x11 (5.0.40-dfsg-0ubuntu1.16.04.2) to 5.1.34-dfsg-0ubuntu1.16.04.2

System po ponownym uruchomieniu wstał ale większość aplikacji nie działała. Od TerminaluXfce po Firefoxa.

Rozwiązanie problemu znalazłem na forum.linuxmint.pl

Oto ono:

1.
Kombinacja klawiszy [Alt] [Ctrl[F5] i wchodzimy w tryb tekstowy.

2.
Po zalogowaniu wydajemy polecenie:
sudo apt-get remove virtualbox*

3.
reboot

i gotowe :)

poniedziałek, 26 lutego 2018

Konfiguracja Gnome-PPP dla połączenia przez modem 3G/4G (Orange)

GNOME-PPP
Ryc. 1
Po paru próbach wreszcie udało mi się uzyskać połączenie z siecią przez modem (Huawei E220) z wykorzystaniem aplikacji Gnome-PPP w Linux Mint 18.3 Sylvia.

1.
Po uruchomieniu Gnome-PPP w pierwszym okienku wpisałem (ryc. 1):
- Nazwa użytkownika: internet
- Hasło: internet

Zaznaczyłem: Pamiętaj hasło

Numer telefonu: *99#

2.
Następnie w ustawieniach (Ryc. 2, 3, 4):
GNOME-PPP
Ryc. 2





GNOME-PPP
Ryc. 3




GNOME-PPP
Ryc. 4
W ustawieniach zmieniałem niewiele. Po kliknięciu przycisku Wykryj modem zmieniłem tylko ustawienia w polu Szybkość na: 460800

3.
Wracamy do zakładki Modem (Ryc. 2)

3a.
Przycisk Numery telefonów.
GNOME-PPP
Ryc. 5
Tu jeszcze raz wpisałem numer: *99#

3b.
Przycisk Łańcuchy inicjalizacyjne:
GNOME-PPP
Ryc. 6
Tu jak na Ryc. 6 dodałem:
Init 2: ATZ
Init 3: AT+CPIN=1234
Init 4: ATQ0 V1 E1 S0=0 &C1 &D2 +FCLASS=0
Init 5: AT+CGDCONT=1, "IP","internet"


W Init 3 po AT+CPIN zamiast czerwonego pola jak na ryc. 6 lub cyfr 1234 ma być wpisany PIN KOD właściwy dla karty SIM.

****
Opisana powyżej konfiguracja Gnome-PPP sprawdziła się w przypadku modemu na USB (Huawei E220) w sieci Orange (OrangePL).

***
Notka powiązana:
http://mint-o-man.blogspot.com/2017/09/wvdial-czyli-jak-zmusic-w-systemie.html
A w niej o konfiguracji wvdial i o tym jak uruchomić modem bez uprawnień superużytkownika.