środa, 28 marca 2018

Awaria po aktualizacji Virtualbox

Po aktualizacji pakietów z listy poniżej nastąpiła awaria systemu Linux Mint 18.3 Xfce.

Oto te pakiety:

virtualbox-guest-dkms (5.0.40-dfsg-0ubuntu1.16.04.2) to 5.1.34-dfsg-0ubuntu1.16.04.2
virtualbox-guest-utils (5.0.40-dfsg-0ubuntu1.16.04.2) to 5.1.34-dfsg-0ubuntu1.16.04.2
virtualbox-guest-x11 (5.0.40-dfsg-0ubuntu1.16.04.2) to 5.1.34-dfsg-0ubuntu1.16.04.2

System po ponownym uruchomieniu wstał ale większość aplikacji nie działała. Od TerminaluXfce po Firefoxa.

Rozwiązanie problemu znalazłem na forum.linuxmint.pl

Oto ono:

1.
Kombinacja klawiszy [Alt] [Ctrl[F5] i wchodzimy w tryb tekstowy.

2.
Po zalogowaniu wydajemy polecenie:
sudo apt-get remove virtualbox*

3.
reboot

i gotowe :)

poniedziałek, 26 lutego 2018

Konfiguracja Gnome-PPP dla połączenia przez modem 3G/4G (Orange)

GNOME-PPP
Ryc. 1
Po paru próbach wreszcie udało mi się uzyskać połączenie z siecią przez modem (Huawei E220) z wykorzystaniem aplikacji Gnome-PPP w Linux Mint 18.3 Sylvia.

1.
Po uruchomieniu Gnome-PPP w pierwszym okienku wpisałem (ryc. 1):
- Nazwa użytkownika: internet
- Hasło: internet

Zaznaczyłem: Pamiętaj hasło

Numer telefonu: *99#

2.
Następnie w ustawieniach (Ryc. 2, 3, 4):
GNOME-PPP
Ryc. 2





GNOME-PPP
Ryc. 3




GNOME-PPP
Ryc. 4
W ustawieniach zmieniałem niewiele. Po kliknięciu przycisku Wykryj modem zmieniłem tylko ustawienia w polu Szybkość na: 460800

3.
Wracamy do zakładki Modem (Ryc. 2)

3a.
Przycisk Numery telefonów.
GNOME-PPP
Ryc. 5
Tu jeszcze raz wpisałem numer: *99#

3b.
Przycisk Łańcuchy inicjalizacyjne:
GNOME-PPP
Ryc. 6
Tu jak na Ryc. 6 dodałem:
Init 2: ATZ
Init 3: AT+CPIN=1234
Init 4: ATQ0 V1 E1 S0=0 &C1 &D2 +FCLASS=0
Init 5: AT+CGDCONT=1, "IP","internet"


W Init 3 po AT+CPIN zamiast czerwonego pola jak na ryc. 6 lub cyfr 1234 ma być wpisany PIN KOD właściwy dla karty SIM.

****
Opisana powyżej konfiguracja Gnome-PPP sprawdziła się w przypadku modemu na USB (Huawei E220) w sieci Orange (OrangePL).

***
Notka powiązana:
http://mint-o-man.blogspot.com/2017/09/wvdial-czyli-jak-zmusic-w-systemie.html
A w niej o konfiguracji wvdial i o tym jak uruchomić modem bez uprawnień superużytkownika.

czwartek, 22 lutego 2018

Upgrade systemu Linux Mint a instalacja nowego kernela

Jak pisałem w jednej z poprzednich notek standardowa procedura upgrade Linux Mint do wyższej wersji nie instaluje nowego jądra (kernel) systemu. I tak po dwóch takich operacjach przeszedłem od LM 18.1 Serena do LM 18.3 Sylvia, a jądro systemu (kernel) nadal miałem z serii 4.4 jak wersji 18.1.

Podchodząc do sprawy na spokojnie to w zasadzie nie było nawet potrzeby instalacji nowego kernela. Ten w wersji 4.4 zapewniał pełną obsługę posiadanego przeze mnie komputera, a dzięki nadal dostępnym aktualizacjom nadal można go było uznawać za bezpieczny.

Na instalację nowego jądra (kernela) zdecydowałem się zatem niemal wyłącznie w celach edukacyjnych i dla zaspokojenia własnej ciekawości. Zabieg ten w tym momencie (nadal aktywne wsparcie dla kernela 4.4) nie był konieczny.

***
Do zmian w systemie postanowiłem użyć komend tekstowych w terminalu:

1.
sudo apt-get update

To polecenie odświeża informacje o dostępnych pakietach i aktualizacjach. Jeszcze nic nie aktualizuje.

2.
sudo apt-get upgrade

Tym poleceniem dokonamy dostępnych aktualizacji ale bez zmiany ich wersji. Zostaną zainstalowane najnowsze łatki kernela ale nie nowy kernel. Nawet jeżeli nowszy będzie dostępny w repozytoriach.

3.
sudo apt-get dist-upgrade

Ten wpis uruchomił pobranie oraz instalacje nowych pakietów i zastąpienie poprzednich wersji. Także nową, zalecaną dla aktualnej wersji systemu wersję kernela (jądra systemu).

I po tym ostatnim poleceniu (apt-get dist-upgrade) otrzymałem propozycję instalacji kernela 4.10... Wystarczyło potwierdzić, że tego chcę. Potwierdziłem i poszło. Szybko i bez problemów. Po restarcie miałem już gotowy i aktywny kernel 4.10.0-38.

Ale długo się nim nie cieszyłem. Dosłownie po chwili otrzymałem od Menedżera aktualizacji komunikat o dostępności kolejnej aktualizacji jądra systemu do nowszej, wyższej wersji. I po paru chwilach miałem pobrany i zainstalowany kernel 4.13.0.32. Jak można poczytać na oficjalnym blogu Linux Mint kernel 4.13 zastąpił wersję 4.10 po ujawnieniu dziur w zabezpieczeniach procesorów Intel i konieczności szybkiego łatania kernela.

Wychodzi na to, że zamiast bawić się w terminalu mogłem po prostu uruchomić Menedżera aktualizacji i tam wybierając:

Widok -> Jądra Linuxa

zainstalować od razu najnowszą dostępna wersję kernela 4.13

Linux Mint Menedżer aktualizacji - instalacja kernela


***

piątek, 2 lutego 2018

LibreOffice, OpenOffice, AbiWord – czyli biuro za darmo na komputerze z systemem Linux Mint


Linux nie jest tylko po to, by było coś innego niż Windows. To system, który pozwala na wydajną pracę. Pozwala też na wykorzystywanie komputera jako pełnowartościowej maszyny biurowej i to w dodatku legalnie bez opłat. LibreOffice i OpenOffice to prawdziwe kombajny oferujące edytor tekstu, arkusz kalkulacyjny, a także program do tworzenia prezentacji, baz danych, grafiki i wzorów matematycznych.

LibreOffice w Linux Mint
LibreOffice

LibreOffice vs OpenOffice
Dla zwykłego użytkownika (czyli także dla mnie) pakiety te różnią się właściwie tylko w szczegółach. Oba wyrastają z projektu OpenOffice.org lecz od pewnego czasu są rozwijane niezależnie od siebie. Z rozwój OpenOffice odpowiada Apache Software Foundation. Natomiast LibreOffice jest wspierany i tworzony przez The Document Foundation. Poza nazwą podmiotu odpowiedzialnego LibreOffice i OpenOffice różnią się też zapisami w licencji pozwalającej na użytkowanie kodu źródłowego tych pakietów. Ale to ważne głównie dla twórców tych programów. Sam nawet nie mam pojęcia, w jakim stopniu różnią się kody źródłowe tych pakietów biurowych. Ważne, że oba zawierają ten sam zestaw programów o bardzo podobnej funkcjonalności. W skład LibreOffice i OpenOffice wchodzą:
  • Writer – edytor tekstu. Obsługuje pliki: odt, doc, docx, rtf, txt i inne pliki tekstowe. Mnie odpowiada bardziej niż najnowsze wynalazki MS. Nie miałem też większych problemów z otwieraniem dokumentów powstałych w MS Word. A i pliki wytworzone przeze mnie w LibreOffice lub OpenOffice, a zapisane jako doc były bezproblemowo otwierane w MS Word.
  • Calc – arkusz kalkulacyjny. Pliki tego programu mają rozszerzenie ods, ale program ten dobrze radzi sobie też plikami Excela (xls, xlsx). Można też tworzyć pliki CSV. Doświadczenie wskazuje mi, że trzeba bardzo uważać, jeżeli chcemy modyfikować przy użyciu LibreOffice lub OpenOffice pliki powstałe w Excelu. Zwłaszcza jeżeli arkusz kalkulacyjny lub plik csv ma być bazą danych dla innego programu (np. Qgis).
  • Impress – do prezentacji. Używam tylko do przeglądania wytworów PowerPointa (ppt), które ktoś mi przysłał i zmusił mnie do zapoznania się z nimi. Do tego celu ten program zupełnie wystarczy.
  • Draw – edytor grafiki. Nie używam, są lepsze programy.
  • Math – do tworzenia formuł, wzorów matematycznych (dla zainteresowanych).
  • Base – program do tworzenia baz danych. Tu niestety z MS Access nie da się konkurować. Albo rybki albo akwarium.

Office w Linux Mint
Przy okazji pisania tej notki „odkryłem”, że repozytoria Linux Mint nie oferują pakietu OpenOffice. Jest LibreOffice, AbiWord i Gnumeric. Jeżeli jednak chciałbym zainstalować Apache OpenOffice to musiałbym samodzielnie pobrać paczkę i zainstalować w systemie. Menadżer Oprogramowania lub Synaptic nie wyręczą w tej robocie.

AbiWord i Gnumeric
Podstawową zaletą edytora tekstu AbiWord oraz arkusza kalkulacyjnego Gnumeric jest to, że nie ma potrzeby instalować ich w pakiecie. Można oddzielnie i bez dodatku zbędnych gadżetów typu Draw lub Base. Świetne na słabszą maszynę, która może sobie nie radzić z całym „kombajnem” biurowym. Wystarczą do napisania podania, listu lub stworzenia zestawienia wydatków.
Zdarzało mi się używać edytora AbiWord i dobrze sobie radził z plikami doc oraz odt. No, może czasem zmieniał trochę formatowanie tekstu.

AbiWord w Linux Mint
AbiWord


Porady

Czcionki
W przypadku instalacji pakietu biurowego na komputerze z systemem Linux warto dodać do systemu obsługę podstawowych czcionek używanych w popularnych edytorach tekstu. A więc warto by nasz edytor prawidłowo odczytywał czcionki takie jak Arial, Courier, Times New Roman, Verdana itd. W tym celu w dystrybucjach takich jak Ubuntu lub bazujący na nim Linux Mint instalujemy np. za pomocą Menadżera Pakietów Synaptic pakiet:
ttf-mscorefonts-installer

lub w terminalu
sudo apt-get install ttf-mscorefonts-installer

Po zainstalowaniu pakietu w polu wyboru czcionki pojawią nam się też te, które znamy z programu MS Word.

Słownik i polonizacja pakietu
Polonizację pakietu biurowego, tak by program komunikował się z nami po polsku uzyskujemy dodając właściwy pakiet językowy np. : libreoffice-l10n-pl (dla LibreOffice).
Dużym ułatwieniem w pisaniu tekstów bywa działający w edytorze słownik pozwalający na sprawdzanie poprawności pisowni. W przypadku LibreOffice i OpenOffice, aby funkcja ta działała, powinien zostać zainstalowany pakiet: myspell-pl. Warto zainstalować tez pakiet: wpolish, mythes-pl oraz hyphen-pl. Ten ostatni przyda się, gdybyśmy chcieli korzystać z funkcji automatycznego dzielenia wyrazów.

Co zrobić jeżeli Writer z pakietu LibreOffice nie działa
Z problemem zetknąłem się podczas instalacji Debiana 9 Stretch. Writer nie działał. Na szczęście tylko ten jeden element pakietu.  Mielił przez chwilę, a potem znikał.
Rozwiązanie problemu jednak okazało się stosunkowo proste.
Uruchamiamy w Libre Office to co się da i:

Narzędzia -> Opcje -> Zaawansowane odhaczamy Używaj środowiska Java



Po tej operacji Writer z pakietu LibreOffice już działał.

środa, 10 stycznia 2018

"Szczepionka" przeciw atakom Meltdown i Spectre dla Linux Mint

Na stronie: https://blog.linuxmint.com/?p=3496 ukazała się informacja o aktualizacjach dla Linux Mint zabezpieczających przed atakami typu Meltdown i Spectre po ujawnieniu błędów w architekturze niektórych procesorów (patrz TUTAJ).

Zaleca się:
1. Aktualizację przeglądarki (np. Firefox do wersji 57.0.4 - u mnie jest już ta wersja Foxa).

2. W przypadku posiadania karty graficznej NVIDIA upgrade sterownika do wersji 384.111.

3. Kernel (jądro systemu)
  • 3.13 series (Linux Mint 17 LTS): patched in 3.13.0-139
  • 3.16 series (LMDE): patched in 3.16.51-3+deb8u1
  • 4.4 series (Linux Mint 17 HWE and Linux Mint 18 LTS): patched in 4.4.0-108
  • 4.13 series (Linux Mint 18 HWE): patched in 4.13.0-25
U mnie  jest Linux Mint 18.3 ale z kernelem z serii 4.4.xxx i właśnie instaluję poprawkę 4.4.0.109 (taka opcja pojawiła się w menadżerze aktualizacji).

***
Po ponownym uruchomieniu komputera z już zainstalowanym patchem kernela system działa poprawnie. Nie dostrzegam też oznak jakiegoś spowolnienia.

***
Aktualizacja: 12.01.2018
Dziś z serwera menadżer aktualizacji pobrał nową wersję pakietu intel-microcode (microcode firmware dla procesorów intel).

niedziela, 7 stycznia 2018

Jeszcze Kaspersky nie ostygł, a już Intel zagrzewa

Jeszcze nie ucichły gromy po "aferze szpiegowskiej" Kaspersky Lab, a już nowe chmury burzowe nadciągają nad społeczność użytkowników komputerów, czyli... właściwie nas wszystkich. Tym razem chodzi o dziurę w architekturze procesorów. Głównie tych od Intela, ale pozostali producenci też nie mogą spać spokojnie.
Jeszcze przy wpadce Kaspersky Lab można było myśleć, ze wystarczy pozbyć się trefnego oprogramowania i zastąpić je innym. Niektórych to uspokajało, choć byli i tacy (np. ja), którzy mówili, że to tylko zamiana jednego szpiega na innego, z inną lokalizacją serwera, na który będą wysyłane dane z naszego komputera.

Jednak w przypadku afery z "niebezpiecznymi" procesorami nie będzie już tak łatwo. Błąd dotyczy hardware i to jednego z podstawowych elementów. Decyzja o szybkiej wymianie procesora nie przyjdzie już tak łatwo. Bo "nowy" musi współpracować z posiadaną już płytą główną. A wymiana całego komputera to już katastrofa... Trzeba mieć nadzieję, że jednak programiści dadzą radę stworzyć łatki dla systemów operacyjnych (wszystkich  - bo zagrożenie nie jest zależne od posiadanego os). I że łatki te nie będą jednak mulić systemu.

***
Trochę się uspokajam, że jako zwykły użytkownik komputera z procesorem Intel to właściwie nie mam się czym martwić. To raczej zmartwienie dla adminów serwerów z zasobami cennych danych. U mnie nic cennego nie ma... Tak mi się wydaje. To co piszę na swoim komputerze zazwyczaj i tak trafia na ogólnodostępny blog. Maile piszą do mnie głównie spamerzy, a naprawdę cenne i drażliwe dane o mnie, których ujawnienie (wyciek) mogłoby mi zaszkodzić znajdują się w bazach danych banku, ZUSu, CEPiKu, systemu PESEL itd. A na poziom bezpieczeństwa tych danych sam właściwie nie mam wpływu. Muszę ufać tym, którzy odpowiadają za bezpieczeństwo danych w bankowych i państwowych systemach informatycznych.

***
A tak przy okazji. To afera z "niebezpiecznymi" procesorami ujawnia podobieństwo monopoli w gospodarce do monokultur w ekosystemach.
Gdyby Intel nie miał tak dominującej pozycji na rynku to jego wpadka nie miałaby aż takiego znaczenia. Zwyczajnie dotyczyłaby mniejszej liczby użytkowników i zagrożenie atakiem też byłoby łatwiejsze do zażegnania. Tak jak w naturalnym lesie, który dzięki swej różnorodności gatunkowej jest bardziej odporny na szkodniki i choroby.

czwartek, 4 stycznia 2018

Rozliczamy PIT na komputerze z systemem Linux Mint 18.3 Sylvia

Jak rozliczyć PIT za rok 2017 na komputerze z systemem Linux Mint?

Oto rozwiązanie dla komputera z systemem Linux Mint 18.3 Sylvia w wersji 32 bit i środowiskiem graficznym xfce. Wszystko proste i w trybie graficznym, prawie jak w Okienkach.

Od lat używam do rozliczenia PIT programu stworzonego co prawda dla systemu Windows ale dobrze działającego też dzięki Wine na komputerach z systemem Linux.
Najpierw instalujemy Wine
Można skorzystać z Menadżera oprogramowania. Po uruchomieniu Menadżera wpisujemy by wyszukał „wine” i instalujemy potrzebne pakiety (patrz rysunek - haczyk w zielonym kole).

Pojawi nam się opis programu. Klikamy „instaluj” i podajemy hasło do autoryzacji.
Czekamy na koniec procesu instalacji. Instalator może zaproponować nam instalację czcionek dla systemu Windows na co oczywiście się zgadzamy. Ja już miałem wcześniej zainstalowane.
Po zakończonej instalacji w rozwijanym Menu programów pojawi nam się podmenu „Wine”. I w moim wypadku to już wszystko jeśli chodzi o Wine. Nic nie zmieniałem w domyślnych ustawieniach Wine.
Ze strony http://pit.dobry.pl/index.php/programy/pity pobieramy program pity2017ngsetup.exe i zapisujemy na dysku. Program jest oczywiście darmowy. W dziale forum i pomoc techniczna znajdziemy też porady dla użytkowników systemu Linux. Użytkownicy Minta mają także mój blog ;)
W katalogu użytkownika odnajdujemy miejsce gdzie zapisaliśmy plik pity2017ngsetup.exe i klikamy na nim prawym klawiszem myszy. Wybieramy: Otwórz za pomocą > Wine Wndows Program Loader i obserwujemy postęp procesu instalacji tak jak w Windows ;) Po zakończonej instalacji na pulpicie pojawi nam się ikonka programu PITy2017. I to już właściwie wszystko. Program działa tak jak w systemie Windows. :)

***
Program PITy2017 IPS sam wykrywa dostępność aktualizacji na serwerze producenta i proponuje ich pobranie oraz instalację.
Ta procedura aktualizacji działa także w przypadku uruchomienia programu PITy2017 IPS także za pośrednictwem Wine w systemie Linux Mint.

***
Zapis do PDF
Gdyby nie działał eksport formularza do pliku PDF należy: zainstalować pakiet cups-pdf. I gotowy formularz już będziemy mogli wydrukować do pliku PDF.