piątek, 12 października 2018

Asus EeePC 1005P & Linux Mint 19.0 Tara

Niedawno zainstalowałem na trochę już leciwym netbooku Asus Eee PC 1005P obok Windows 7 najnowszego Minta (Linux Mint 19.0 Tara Xfce 32Bit).

Sprzęt od nowości nie był zbyt mocny bo procesor Intel Atom N450 i 2 GB Ramu na wiele nie pozwalały. Ale teraz to już sama "siódemka" go muli, a antywirus w połączeniu z Firefoxem dobija...

Zmniejszyłem za pomocą wbudowanych w Windows 7 narzędzi rozmiar partycji windowsowej i na uzyskanym miejscu (80 GB) stworzyłem dwie partycje dla Linuxa + przestrzeń wymiany (swap).

No i postanowiłem spróbować jak na tym sprzęcie będzie działał Linux Mint ze środowiskiem Xfce.

Sesja Live Minta uruchomiła się bez problemów i równie gładko poszło z instalatorem. Nie minęła godzina a na netbooku miałem już obok Windows 7 zainstalowanego Minta.

Po ponownym uruchomieniu pierwszy pojawia się ekran wyboru systemu:
Linux Mint 19 - jest ustawiony jako domyślny
ale Windows 7 też się poprawnie uruchamia.



Ku mojemu zaskoczeniu Linux Mint 19 Xfce na tym małym i już trochę starym netbooku całkiem sprawnie działa. System ładuje się szybko i nic nie muli. Firefox działa całkiem płynnie i da się przeglądać nawet strony z treścią multimedialną.
Grafika jakby ładniejsza niż Windowsach, ale wentylator więcej szumu generuje. Temperatura na procku około 60-70 st. C.
LibreOffice zainstalował się razem z systemem i działa bez zawieszania się...

Czego tu więcej oczekiwać od systemu postawionego na sprzęcie, który z założenia miał być do "prostych zadań". Do przeglądania stron www, sprawdzenia poczty, dodania wpisu na blogu itp. wystarczy.

sobota, 1 września 2018

Odtwarzacz mp3 SanDisk Sansa Clip+ & Linux Mint

Jak Linux Mint działa w połączeniu z małym, przenośnym odtwarzaczem plików mp3?

Aby sobie o tym przypomnieć musiałem pożyczyć taki odtwarzacz od swojej córki. Odtwarzacz pierwotnie był mój ale... córce się spodobał i tak już zostało.

Ale wróćmy do połączenia odtwarzacza mp3 z komputerem działającym pod kontrolą systemu Linux Mint 18.1 Serena (32 Bit, środowisko xfce, kernel 4.4).

Testuję to co mam czyli odtwarzacz SanDisk Sansa Clip+

Tryb połączenia USB
Odtwarzacz SanDisk Sansa Clip+ ma trzy opcje trybu połączenia z PC przez port USB.
- automatyczny - system ma sam określić co jest najlepsze (nie polecam)
- MTP (Media Transfer Protocol) - raczej dla maszyn z systemem Windows
- MSC (Mass Storage Class) - uniwersalny dla wszystkich

Opcje te są dostępne w:
 Ustawienia > Ustawienia systemu > Tryb USB

Tryb MSC
Gdy odtwarzacz jest ustawiony na tryb MSC (Mass Storage Class) to komputer z systemem Linux Mint widzi go tak jak każdą pamięć przenośną typu pendrive. Można go zamontować w systemie plików (może też montować się automatycznie po podłączeniu do USB) i bez problemu dodawać lub usuwać pliki przez systemowego menedżera plików.
Należy tylko pamiętać o odmontowaniu urządzenia (odtwarzacza mp3) przed odłączeniem go od portu USB.

Odtwarzacz w trybie MSC jest widoczny w systemie plików tak jak inne napędy.
W tym trybie z odtwarzacza korzystamy tak jak z dysku przenośnego lub pendrive.

Tryb MTP
Jeżeli natomiast odtwarzacz jest ustawiony na tryb Media Transfer Protocol (MTP) to system Linux Mint wykryje go zaraz po podłączeniu urządzenia do portu USB i będzie on widoczny w menedżerze plików:

oraz w terminalu po wpisaniu polecenia: lsusb

Ale nie będzie on zamontowany w systemie plików i nie będzie dostępu do zasobów naszego urządzenia. Nic tam nie dodamy i nic nie usuniemy z pamięci urządzenia.

Ale i na to jest sposób
Zainstalowałem program Gmtp

W oknie programu wybieramy:
File > Connect Device
Chwilę trzeba poczekać aż system połączy się z naszym urządzeniem i... pojawia się lista katalogów (folderów jak kto woli) obecnych w pamięci naszego odtwarzacza.

Program Gmtp działa tak jak menedżer plików i umożliwia nam dodawanie nowych plików do pamięci urządzenia lub usuniecie tych już niechcianych.

Po zakończeniu pracy należy pamiętać o odłączeniu urządzenia poleceniem: Disconnect.

piątek, 24 sierpnia 2018

Urządzenie wielofunkcyjne HP DeskJet 2130 & Linux

Urządzenie HP DeskJet 2130 All-in-One kupione w markecie. Prosta i tania drukarka, kopiarka oraz skaner.

W pudełku znajduje się samo urządzenie oraz dołączone oprogramowanie (Windows, Mac), kabel zasilający i parę broszurek (instrukcja instalacji itd.). W zestawie brak kabla USB. Kabel należy dokupić oddzielnie lub skorzystać już z wcześniej posiadanego. Ja zabrałem ze starej nieczynnej drukarki HP.

W pudełku są też 2 pojemniki z atramentem (cartridge) na start: czarny (black) i Tri-color. Pojemniki oznaczone symbolem HP302.

Po zdjęciu zabezpieczeń (niebieskie taśmy i kawałek kartonu), podłączeniu do sieci kabla zasilającego oraz zamontowaniu pojemników z atramentem sprzęt podpiąłem za pomocą kabla USB do komputera z Linux Mint 18.

Mint wykrył sprzęt automatycznie i sam go skonfigurował.
Tak więc w kilka sekund (!) po podpięciu nowego urządzenia miałem je gotowe do użytku.
Działała zarówno funkcja drukarki jak i skanera. Tak... Do skanowania wystarczy obecne już w systemie Linux Mint oprogramowanie (simple scan - proste skanowanie).

***
Sprzęt: HP DeskJet 2130 All-in-One (print, scan, copy)
OS: Linux Mint 18.1 Serena
Wersja HPLIP: 3.16.3+repack0-1

Ilustracje
Ustawienia drukarek:



Ustawienia programu Proste skanowanie (Simple scan):



Do prostych zastosowań wystarczy.

***
Update
Sprzęt ten sprawdziłem też w połączeniu z komputerem z Windows 7.
Po podłączeniu ww drukarki komputer z systemem Windows 7 szybko wykrył fakt podłączenia nowego sprzętu i rozpoczął proces poszukiwania sterowników. Ale po około 10 minutach wypluł z siebie komunikat: że sterownika nie znaleziono. Znaczy jest sterownik uniwersalny ale tylko do drukarki i zgłasza on szereg problemów.
Zgodnie z zaleceniami podanymi przez producenta urządzenia wielofunkcyjnego HP DeskJet 2130 series wszedłem na stronę: 123.hp.com/dj2130
Oczywiście na stronę tę należy wejść z komputera, do którego jest podpięte urządzenie wielofunkcyjne HP DJ 2130 i na którym chcemy zainstalować sterowniki oraz oprogramowanie.
Otwiera się strona w języku polskim i jest na niej link do pobrania pliku instalacyjnego (plik .exe 140 MB do pobrania) i czytelny opis co dalej z tym zrobić. Nie będę tu streszczał tego co tam podało HP.
Jak już plik pobrałem poszło gładko...
Ale przy okazji instalacji sterowników i oprogramowania HP próbowało mi podrzucić przeglądarkę Chrome z dodatkami od HP. Opcja ta była domyślnie zaznaczona. Odhaczyłem bo ja jednak stwierdziłem, że tego dodatku nie chcę.
Gdy już proces instalacji miał się ku końcowi to okazało się, że HP prosi mnie o informacje o tym gdzie i jak będę używał urządzenia wielofunkcyjnego HP DeskJet 2130 oraz o... kod pocztowy. :)
Jak widać HP przy okazji oferowania instalacji sterownika online pragnie też zdobyć trochę informacji o kliencie, który kupił ich produkt.
Ale może nie tylko trochę informacji ;)
W następnym kroku HP proponuje rejestrację produktu i podsyła formularz, w którym prosi o dane takie jak imię, nazwisko, adres... Dalej nie czytałem bo się zezłościłem... Na szczęście na tym etapie okno kreatora można już spokojnie zamknąć (klikając [x]) bo właściwy proces instalacji sterownika oraz oprogramowania do obsługi drukarki oraz skanera mamy już za sobą.

Skomplikowana ta instalacja "prostej i taniej" drukarki ze skanerem w systemie Windows 7. I jeszcze tyle danych chcą od użytkownika wyciągnąć.

Ale po przejściu tej procedury urządzenie HP DeskJet 2130 w połączeniu z komputerem z systemem Windows 7 działa poprawnie.

***
Gdy na stronę 123.hp.com/dj2130 wejdzie się z komputera z systemem Linux to pojawia się komunikat:

wtorek, 21 sierpnia 2018

Blogger. Brak powiadomień o nowych komentarzach na blogu

Gdzieś z końcem maja przestały do mnie przychodzić na e-mail powiadomienia o nowych komentarzach ma moim blogu (https://przysposobienie.blogspot.com/).

Myślałem, że to chwilowy błąd bloggera ale... Mija czas a powiadomienia dalej nie przychodzą. O komentarzach na tym blogu też nie.

Doczytałem sobie coś tam i wyszło, że zmieniła się polityka prywatności Google i bloggera i w Ustawieniach konta na bloggerze należy ponownie wpisać adres e-mail, na który mają przychodzić powiadomienia i zostanie na ten adres wysłany link aktywujący tę usługę.

Ustawienia > E-mail > E-mail z powiadomieniem o komentarzu

Zmieniłem ustawienia: dodałem e-mail ale można po prostu ponownie wpisać taki jak był poprzednio i... Zapisz zmiany.

Link z aktywacją przyszedł błyskawicznie. Subskrypcja usługi potwierdzona.
Czas sprawdzić czy powiadomienia przychodzą.

Test wypadł pozytywnie.

Usługa powiadamiania o nowych komentarzach znów działa. 

***
Można dodać do 10 adresów, na które będą wysyłane powiadomienia.
Odbiorca (właściciel adresu e-mail) ma 14 dni na potwierdzenie czy chce otrzymywać powiadomienia.
W każdym nowym powiadomieniu jest link umożliwiający anulowanie dalszej subskrypcji.

sobota, 18 sierpnia 2018

Smartfon w strefie przygranicznej

Ile kosztuje transmisja danych w roamingu?
Przemieszczając się przy granicy z krajami UE właściwie nie musimy się o to martwić bo i tak od operatora dostajemy jakiś pakiet danych do zassania bez opłat. Ale na bieszczadzkim szlaku przy granicy z Ukrainą lub jedziemy z włączoną nawigacją po drodze blisko granic z tym państwem już może nam się przytrafić niemiła niespodzianka.

30,93 PLN za MB to już w mojej ocenie bandytyzm i rozbój w biały dzień.

Jak się uchronić przed tak po bandycku doliczonymi kosztami?

Trzeba coś pozmieniać w ustawieniach telefonu.
W telefonach z androidem jest w ustawieniach opcja zezwolenia na transmisję danych w roamingu ale sam nie jestem przekonany, że odhaczenie tej opcji wystarczy.

Można jeszcze w opcjach Operatorzy sieci zmienić ustawienia wyboru tak by nasz telefon nie wybierał automatycznie do jakiej sieci się loguje. By łączył się wyłącznie z siecią przez nas wybraną.
Z wybierz automatycznie przechodzimy do Wyszukaj sieci i...

I tu się pojawia co wybrać. Bo nie ma tak jak dawniej do wyboru tylko jakiego operatora. Trzeba też zdecydować się na tryb sieci. Tu mamy do wyboru LTE, WCDMA lub GSM.

Ja zaznaczam GSM bo telefon na szlaku i tak służy mi głównie do odbierania i wykonywania połączeń głosowych.

Gdybym chciał korzystać z nawigacji w telefonie to wybrałbym LTE.

sobota, 28 lipca 2018

Z kernelem trzeba jak z jajkiem. Ostrożnie

Ostrzegano mnie wielokrotnie i pouczano.
Jak coś działa dobrze to nie ma sensu na silę tego poprawiać.
I tak jest z kernelem (jądrem) systemu operacyjnego. A mam tu na myśli głównie to co określamy potocznie jako "Linux".
Użytkownicy windowsów sobie w jajkach ;) nie grzebią (jajko to jądro czyli kernel) więc pewnie nawet nie będą wiedzieć o co chodzi.


Miałem system bardzo sprawny i stabilny zbudowany na kernelu 4.4 (ciągle wspierany LTS) ale uległem pokusie i zainstalowałem aktualizację do kernela 4.10. Potem system już wymusił aktualizację do 4.13... Podobno była konieczna ze względów bezpieczeństwa (błąd krytyczny). A później już z rozpędu weszło jądro 4.15 (podobno super hiper przyszłość rewelacja).


Ale mój komputer tego nie docenił i postanowił się wysypać. Chociaż początkowo nic nie zapowiadało kompletnej awarii.

https://mint-o-man.blogspot.com/2018/07/nowy-kernel-415-i-linux-mint-183-sylvia.html

https://mint-o-man.blogspot.com/2018/07/linux-mint-19-tara-xfce-32-bit-coraz.html


Prostym lekarstwem okazał się powrót do sprawdzonego kernela 4.4.



***
Niedawno ukazało się nowe wydanie Linux Mint 19 Tara z kernelem 4.15...
Ale poprzednie (Linux Mint 18) będzie na szczęście wspierane jeszcze do  kwietnia 2021 r.

Instalacja QGIS na komputerze z Linux Mint

Można zainstalować to co jest w oficjalnym repozytorium.
Wystarczy w terminalu wpisać:

sudo apt-get install qgis

Ale w moim wypadku (Linux Mint 18) to źródełko oferuje QGIS w wersji 2.8.6 a chciałoby się przynajmniej 2.18 ;)

Trzeba zatem dodać inne źródło (repozytorium) oprogramowania.
W terminalu robimy to tak:

sudo add-apt-repository ppa:ubuntugis/ubuntugis-unstable
sudo apt-get update


I już mamy możliwość pobrania oraz zainstalowania bardziej pożądanej wersji programu QGIS.

QGIS 2.18.20 & Linux Mint 18 xfce




QGIS 2.18.20 & Linux Mint 18 xfce



QGIS 2.18.20 & Linux Mint 18 xfce

Tak to wygląda podczas pierwszej instalacji QGIS.

Ale gdy program ten już był wcześniej zainstalowany to imo warto wcześniej odinstalować poprzednią wersję poleceniem:

sudo apt-get remove qgis

lub

sudo apt-get remove --auto-remove qgis

Ten drugi sposób to deinstalacja pakietu QGIS oraz niepotrzebnych już plików powiązanych.

Warto też (w mojej ocenie) usunąć stare pliki konfiguracyjne programu QGIS.
W katalogu domowym użytkownika (u mnie /home/mariusz) odszukujemy ukryty katalog .config a w nim katalog: QGIS

Zmieniamy nazwę ww katalogu Qgis (np. na Old-QGIS) i uruchamiamy ponownie program QGIS.
W katalogu .config powinie powstać nowy katalog QGIS.

Jeżeli program działa poprawnie to stary katalog konfiguracyjny trwale możemy usunąć z dysku.