Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mint. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mint. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 maja 2020

Lenovo ThinkCentre M92p i instalalacja systemu Linux. Z problemami ale i bardzo dobrym skutkiem

Potrzebowałem do domu jakiejś niedrogiej ale w miarę sprawnej maszyny stacjonarnej. Mój wybór padł na poleasingowy komputer Lenovo ThinkCentre M92p.


Maszyna z czterordzeniowym procesorem Intel Core i5-3470 @ 3,2 GHz oraz 8 GB pamięci RAM na pokładzie.

Wbudowany układ graficzny Intel HD Graphics 2500, który ja jednak zastąpiłem kartą AMD Radeon HD 6450.

Do tego nowy dysk SSD o pojemności 256 GB (KingFast).

Bez zainstalowanego systemu operacyjnego.

Sprzęt zamówiony w amso.pl przyjechał bardzo szybko i szybko wziąłem się za testowanie tego co otrzymałem.

Obudowa (SFF - Small Form Factor) ładna, bez napędu DVD ale całkiem sporo portów USB (także USB 3.0). Wnętrze czyste, a trzy duże wiatraki (obudowa, zasilacz i procesor) chodzą całkiem cicho.

Instalacja Linux Mint

Mamy już sprzęt to i czas na instalację oprogramowania. Na pierwszy ogień poszło to co miałem pod ręką czyli Linux Mint 19.2 Tara ze środowiskiem MATE.

Zaczęło się przyjemnie... Instalacja przebiegała szybko, a instalator nie zgłaszał żadnych problemów.

Ale po restarcie niemiłe zaskoczenie.

Error 1962: No operating system found 

I tak wisi... I nic nie pomaga. Żadne magiczne zaklęcia znalezione w sieci nie chcą zadziałać.

Większość rad sugerowała aby wejść w BIOS i sekcji dotyczącej opcji bootowania przy pozycji: Launch CSM dać Enabled.

Ale w BIOSie mojego Lenovo takiej opcji po prostu nie było.

Chwila zastanowienia i pada pomysł...

Trzeba zaktualizować BIOS

I to był strzał w dziesiątkę.
BIOS pobrałem z https://support.lenovo.com/us/en/ - łatwo można go znaleźć wpisując w wyszukiwarkę numer seryjny komputera.

Wybrałem ten zalecany przez producenta (recomended), w wersji bootowalny obraz iso... Tak w tym przypadku da się coś zrobić bez Windows ;)

Głęboki wdech... i po chwili mam na płycie nowy BIOS.

Ponowny restart i... Już beż żadnych sztuczek zainstalowany wcześniej system normalnie się uruchamia. I to bardzo szybko.

Od Tary do Trici

I bardzo szybko zapragnął ten system się aktualizować, a nawet upgradować. I tak jednego dnia Menedżer Aktualizacji skłonił mnie do działań w wyniku których zamiast Minta w wersji 19.2 Tara miałem Minta 19.3 Tricia i to z kernelem 5.3 :)

Lenovo ThinkCentre M92p & Linux Mint 19.3 Tricia (64 bit)

Współpraca wspomnianego komputera z systemem Linux okazała się zadowalająca. Jakoś nie dostrzegam to tych mankamentów, które wcześniej zniechęciły mnie do używania Minta na laptopie.
Połączenie sieciowe stabilne bo... po kablu a nie wifi.

Jedyne co mnie irytowało to działanie Timeshift, czyli systemu tworzenia automatycznych kopii zapasowych i odzyskiwania systemu. Jakbym chciał systemu, który z dnia na dzień puchnie i sam potrafi zająć dysk to bym sobie maszynę z Windows 10 zakupił.

Zatem Timeshift został przeze mnie szybko wyłączony.
A zrobiłem to tak.

Po prostu w harmonogramie migawek odznaczyłem wszystko. ;)

I po tej operacji byłem na tyle zadowolony z efektów swojej pracy, że Minta postanowiłem zostawić na dłużej na tej maszynie.

Ps
Na koniec dodam jeszcze coś na temat układów graficznych.

Czy warto zintegrowany układ Intel HD Graphics 2500 zastąpić tanią kartą AMD Radeon HD 6450?

Ano jeśli taką kartę już mamy lub możemy ją zdobyć za "drobne". Bo efektu wow nie ma.

czwartek, 27 lutego 2020

Menedżer Oprogramowanie GNOME - gadżet, który Debiana upodobni do Minta

Dystrybucję Linux Mint zachwala się czasem pisząc, że jest przyjazna dla początkującego użytkownika. A jednym ze znaczących udogodnień mają być Menedżery Oprogramowania oraz Aktualizacji.

Cóż... Jakby na to nie patrzeć to akurat działanie Menedżera Aktualizacji w najnowszych wydaniach Linux Mint (19.x) skłoniło mnie do odstawienia tej "przyjaznej użytkownikowi" zabawki i przesiadki na bardziej konserwatywnego Debiana.

Ale jak się okazuje to i Debiana można w prosty sposób upodobnić w tej dziedzinie do Minta.

Wystarczy zainstalować pakiet gnome-softwate (Software Center for GNOME - czyli Menedżer Oprogramowania GNOME).


Już pierwszy rzut oka na wygląd tego Menedżera Oprogramowania przywołuje u mnie wspomnienia z pracy z Linux Mint.

Jaka jest funkcjonalność Menedzera Oprogramowania GNOME?

W mojej opinii taka jak Centrum Oprogramowania w Linux Mint. Jak już komuś się nudzi przed komputerem to może sobie otworzyć takiego Menedżera i przeglądać co by tu jeszcze można był zainstalować.

Ale jak ktoś ma już ustalony zestaw potrzebnych mu programów. Jak ktoś nie chce testować wszystkich dostępnych odtwarzaczy, przeglądarek, edytorów to szybko dojdzie do wniosku, że jest to całkowicie zbędny gadżet. Że apt oraz synaptic zupełnie wystarczą.

Ale jest jednak jedna ciekawa imo funkcja tego Menedżera.

Otóż ma on możliwość sprawdzania dostępności aktualizacji oraz informowania o tym użytkownika. I muszę przyznać, że nawet z tego korzystam.
Gdy na panelu pojawi mi się komunikat (powiadomienie) o dostępnych aktualizacjach to... Otwieram terminal i...

su

apt update

apt upgrade

Nawet nie próbuję aktualizacji przez Menedżera Oprogramowania. On jest tylko od informowania o aktualizacjach.

środa, 21 sierpnia 2019

Laptop Lenovo Ideapad 330 15-IKB & Linux Mint 19.2 Mate 64 Bit

Od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem kupna nowego laptopa, który miałby pracować pod kontrolą systemu Linux. I miał to być raczej Linux Mint.

Szukałem sprzętu budżetowego, którego cena nie przekraczałaby kwoty 2200 zł. Ale oprócz ceny ważne było aby był to sprzęt, który nie będzie miał już preinstalowanego systemu Windows.

I po przeszukaniu zasobów internetowych oraz ofert w sklepach zdecydowałem się na kupno laptopa Lenovo Ideapad 330 15-IKB.

Jest to sprzęt z czterordzeniowym procesorem Intel Core i5-8250U.
Pamięć RAM: 8 GB
Z dyskiem SSD: 480 GB

Ekran: matowy, LED o przekątnej 15.6''
Rozdzielczość: 1920x1080
Grafika zintegrowana: Intel UHD Graphics 620

Pierwsze wrażenie po rozpakowaniu paczki z laptopem:
- lekki i ładnie się prezentuje



Instalacja Linux Mint 19.2 Mate 64Bit

Wspomniany laptop nie jest wyposażony w napęd optyczny. Zatem instalację mogłem przeprowadzić z pamięci USB lub z użyciem zewnętrznego napędu DVD (bo taki mam już wcześniej kupiony).

Zdecydowałem się wypalenie bootowalnej płyty DVD i użycie wspomnianego napędu.

Przy starcie nacisnąłem kilkukrotnie przycisk [F12] i pojawiło się boot menu, które umożliwiło wybór urządzenia, z którego ma wystartować instalator.

Wybrałem napęd USB i... poszło.

Zadziwiająco szybko i... właściwie bez problemów. Jedyne co mogło by zniechęcić kogoś kto pierwszy raz instaluje Minta to... brak obsługi panelu dotykowego (touchpada) w trybie live. Za to mysz działa perfekcyjnie ;)

Jednak po zainstalowaniu i restarcie komputera także gładzik (touchpad) działa bez problemów.

Przez chwilę zastanawiałem się nad tym jak podzielić dysk na partycje. A efekt tych przemyśleń i działań przedstawia się następująco:


Wrażenia po instalacji Linux Mint 19.2 Mate 64Bit

Uff... Sprzęt spełnia moje oczekiwania. Grafika jest wystarczająco dobrej jakości. Sprzęt płynnie pracuje z podstawowymi programami i dobrze sprawuje się w przypadku treści multimedialnych.

Bateria wystarcza na ~około 3 godz. pracy... Hmm... Jak dla mnie bomba.

Cicha praca... nie słychać szumiącego wentylatora, a jednocześnie temperatura nie jest wysoka.



Jak się przyzwyczaję do tego, że w tym lapku klawisze są jakieś takie... miękkie i jest wydzielona klawiatura numeryczna to myślę, że moja satysfakcja z zakupu będzie pełna.

Podsumowując

Jak ktoś szuka taniego, nowego sprzętu do pracy z Linux Mint to laptop Lenovo Ideapad 330 15-IKB z procesorem i5-8250U może być brany pod uwagę.
Linux Mint działa na nim doskonale. (Ostatnie zdanie nieaktualne - patrz aktualizacja).


Aktualizacja
Niestety po kilku dniach testów i kilku aktualizacjach trochę zraziłem się do Minta 19.2.
Notoryczne pady karty sieciowej okazały się jednak zbyt irytujące.

Teraz testuję Debiana 10.0 Buster ze środowiskiem Cinnamon.

środa, 5 czerwca 2019

Konwersja plików DGN do DWG/DXF (ANY DGN to DWG Converter)

Czasem dostaję pliki w formacie *.dgn (MicroStaion) i mam sobie z nimi poradzić.
Ale jak to zrobić gdy nie mam oprogramowania Bentley MicroStation, a projekt i tak chcę wykonać w QGIS?
I jeszcze tak po prawdzie to potrzebuję z tego pliku wyciągnąć tylko jedną interesującą mnie warstwę.

Próba korzystania z konwerterów online zakończyła się fiaskiem.

Biorę zatem do testu pierwszy znaleziony program do konwersji w wersji trial - ANY DGN to DWG Converter (15 uruchomień).

Program jest niewielki (~5 MB) i co ważne... daje się uruchomić przez wine także na komputerze z systemem Linux (testowane na Linux Mint).

Interfejs programu jest tak prosty, że właściwie nie wymaga objaśnień (patrz zamieszczony we wpisie obrazek).

Wybieramy plik/pliki lub folder z plikami, a potem wskazujemy gdzie mają być umieszczone pliki wynikowe.

Wybieramy też między DWG a DXF.

Ponieważ ja chcę i tak zaimportować dane do QGIS to wybieram format DXF.

Konwersja przeszła szybko, a powstały plik dxf udało mi się z powodzeniem zaimportować do QGIS i wybraną warstwę zapisać w formacie shp.

Testowany trial okazał się pełnowartościowym programem, którego funkcjonalność ogranicza tylko limitowana liczba uruchomień. Na ten jeden przypadek wystarczy.

Ile kosztuje zakup klucza do programu ANY DGN to DWG Converter nie sprawdzałem. Ale i tak będzie tańszy niż licencja na MicroStation.


sobota, 19 stycznia 2019

Program PITy2018 IPS & Linux Mint

Jak co roku w styczniu powoli rozkręca się akcja z rozliczenie PIT za miniony rok. Ja mam do rozliczenia też PIT 28 więc startuję już teraz.

Tak jak w poprzednich latach do rozliczenia z fiskusem i przygotowania deklaracji PIT używam windowsowego programu PITy2018 IPS uruchomionego za pośrednictwem emulatora Wine.



Plik instalacyjny programu PITy2018 IPS jest do pobrania na stronie:
https://pit.dobry.pl/index.php/programy/pity

Program jest darmowy dla użytku niekomercyjnego. Podczas wypełniania deklaracji należy wskazać (wybraną przez siebie lub program) organizację pożytku publicznego (OPP) celem przekazania 1% na szczytny cel... Tyle wymogów darmowego użytkowania.

Instalacja programu przebiega poprawnie (tak jak w Windows) i nie ma problemów z jego uruchomieniem. Jednak już po starcie pojawia się żółte okienko informujące użytkownika, że nie wszystkie formularze są już gotowe i dostępne. Brak jeszcze PIT36, PIT36S i PIT37...


Formularze te mają być gotowe przed 20 stycznia, ale dziś (19.01) próba automatycznej aktualizacji programu zakończyła się niepowodzeniem (błąd podpisu na stronie pobierania).



Ale PIT28 i załącznik PIT28A już udało mi się wypełnić.
Ku mojemu zdziwieniu program PITy2018 IPS w przeciwieństwie do wersji rozliczenia za rok 2017 podjął także próbę eksportu gotowej już deklaracji do pliku w formacie PDF. Niestety wyniki eksportu są niezadowalające... Treść wychodzi poza komórki formularza i czasem nie wiadomo jakie pole zostało wypełnione. (Ciekawe czy w programie zainstalowanym na maszynie z Windows też to występuje?)
Na szczecie nadal można po prostu "wydrukować" formularz do pliku PDF dzięki obecności w systemie Linux Mint pakietu cups-pdf.
Warto ten pakiet sobie doinstalować jeśli jeszcze go nie ma w systemie. Przyda się nie tylko do formularzy PIT. Będzie dostępny jako dodatkowa drukarka (PDF) w każdym programie umożliwiającym wydruk dokumentów (edytory, arkusze kalkulacyjne, programy graficzne.

O zmianach i czy udało się zaktualizować dopiszę gdy tylko zdobędę nowe wiadomości i je przetestuję.

***
Aktualizacja (24.01.2019)

Ponieważ próba automatycznej aktualizacji programu PITy2018 IPS nadal kończy się na komunikacie "Invalid signature" postanowiłem odinstalować dotychczasową wersję programu i ponownie zainstalować świeżo pobrany (już zaktualizowany) plik z instalatorem.

Poszło gładko. Mam już możliwość tworzenia i edycji formularzy PIT36 i PIT37. Brak tylko... ZAP-3.


Wcześniej utworzone pliki formularza PIT28 oczywiście nie zniknęły i są tam gdzie maja być (Dokumenty AFI).

***

Aktualizacja z dnia 26.02.2019

Automatyczne aktualizacje programu PITy2018 IPS uruchomionego na Wine w Linux Mint zdecydowanie nadal nie chcą działać.

***
O programie PITy2017 IPS przeczytasz tu:
https://mint-o-man.blogspot.com/2018/01/rozliczamy-pit-na-komputerze-z-systemem.html

***

wtorek, 18 grudnia 2018

Firefox mnie grzeje. Chromium dla ochłody

Coś ostatnio, po aktualizacji przeglądarki Firefox (do wersji 64.0) częściej i bardziej wyraźnie słyszę wiatrak w moim laptopie z Linux Mint.

Firefox o ogóle jest ciężkawy ale na starym sprzęcie już raczej robi się od tego ciężaru za gorąco.

Może trzeba spróbować coś lżejszego?

No to może Chromium...

Działa jakby szybciej od Firefoxa ale szum wiatraka nadal wyraźny.

Temperatura jednak wyraźnie spadła.

Może wiatrak szumi bo już od 10 lat pracuje i teraz chce się po prostu na starość wyszumieć. ;)

A Chromium mi się jednak w końcu spodobał i chyba zastąpi Firefoxa w roli przeglądarki internetowej.

wtorek, 6 listopada 2018

Włam na forum.linuxmint.pl?

Tak wygląda dziś strona https://forum.linuxmint.pl/
Oj kiepsko. Czyżby ktoś się na nią włamał?
I jeszcze informuje, że forum jest na sprzedaż.

piątek, 12 października 2018

Asus EeePC 1005P & Linux Mint 19.0 Tara

Niedawno zainstalowałem na trochę już leciwym netbooku Asus Eee PC 1005P obok Windows 7 najnowszego Minta (Linux Mint 19.0 Tara Xfce 32Bit).

Sprzęt od nowości nie był zbyt mocny bo procesor Intel Atom N450 i 2 GB Ramu na wiele nie pozwalały. Ale teraz to już sama "siódemka" go muli, a antywirus w połączeniu z Firefoxem dobija...

Zmniejszyłem za pomocą wbudowanych w Windows 7 narzędzi rozmiar partycji windowsowej i na uzyskanym miejscu (80 GB) stworzyłem dwie partycje dla Linuxa + przestrzeń wymiany (swap).

No i postanowiłem spróbować jak na tym sprzęcie będzie działał Linux Mint ze środowiskiem Xfce.

Sesja Live Minta uruchomiła się bez problemów i równie gładko poszło z instalatorem. Nie minęła godzina a na netbooku miałem już obok Windows 7 zainstalowanego Minta.

Po ponownym uruchomieniu pierwszy pojawia się ekran wyboru systemu:
Linux Mint 19 - jest ustawiony jako domyślny
ale Windows 7 też się poprawnie uruchamia.



Ku mojemu zaskoczeniu Linux Mint 19 Xfce na tym małym i już trochę starym netbooku całkiem sprawnie działa. System ładuje się szybko i nic nie muli. Firefox działa całkiem płynnie i da się przeglądać nawet strony z treścią multimedialną.
Grafika jakby ładniejsza niż Windowsach, ale wentylator więcej szumu generuje. Temperatura na procku około 60-70 st. C.
LibreOffice zainstalował się razem z systemem i działa bez zawieszania się...

Czego tu więcej oczekiwać od systemu postawionego na sprzęcie, który z założenia miał być do "prostych zadań". Do przeglądania stron www, sprawdzenia poczty, dodania wpisu na blogu itp. wystarczy.

sobota, 1 września 2018

Odtwarzacz mp3 SanDisk Sansa Clip+ & Linux Mint

Jak Linux Mint działa w połączeniu z małym, przenośnym odtwarzaczem plików mp3?

Aby sobie o tym przypomnieć musiałem pożyczyć taki odtwarzacz od swojej córki. Odtwarzacz pierwotnie był mój ale... córce się spodobał i tak już zostało.

Ale wróćmy do połączenia odtwarzacza mp3 z komputerem działającym pod kontrolą systemu Linux Mint 18.1 Serena (32 Bit, środowisko xfce, kernel 4.4).

Testuję to co mam czyli odtwarzacz SanDisk Sansa Clip+

Tryb połączenia USB
Odtwarzacz SanDisk Sansa Clip+ ma trzy opcje trybu połączenia z PC przez port USB.
- automatyczny - system ma sam określić co jest najlepsze (nie polecam)
- MTP (Media Transfer Protocol) - raczej dla maszyn z systemem Windows
- MSC (Mass Storage Class) - uniwersalny dla wszystkich

Opcje te są dostępne w:
 Ustawienia > Ustawienia systemu > Tryb USB

Tryb MSC
Gdy odtwarzacz jest ustawiony na tryb MSC (Mass Storage Class) to komputer z systemem Linux Mint widzi go tak jak każdą pamięć przenośną typu pendrive. Można go zamontować w systemie plików (może też montować się automatycznie po podłączeniu do USB) i bez problemu dodawać lub usuwać pliki przez systemowego menedżera plików.
Należy tylko pamiętać o odmontowaniu urządzenia (odtwarzacza mp3) przed odłączeniem go od portu USB.

Odtwarzacz w trybie MSC jest widoczny w systemie plików tak jak inne napędy.
W tym trybie z odtwarzacza korzystamy tak jak z dysku przenośnego lub pendrive.

Tryb MTP
Jeżeli natomiast odtwarzacz jest ustawiony na tryb Media Transfer Protocol (MTP) to system Linux Mint wykryje go zaraz po podłączeniu urządzenia do portu USB i będzie on widoczny w menedżerze plików:

oraz w terminalu po wpisaniu polecenia: lsusb

Ale nie będzie on zamontowany w systemie plików i nie będzie dostępu do zasobów naszego urządzenia. Nic tam nie dodamy i nic nie usuniemy z pamięci urządzenia.

Ale i na to jest sposób
Zainstalowałem program Gmtp

W oknie programu wybieramy:
File > Connect Device
Chwilę trzeba poczekać aż system połączy się z naszym urządzeniem i... pojawia się lista katalogów (folderów jak kto woli) obecnych w pamięci naszego odtwarzacza.

Program Gmtp działa tak jak menedżer plików i umożliwia nam dodawanie nowych plików do pamięci urządzenia lub usuniecie tych już niechcianych.

Po zakończeniu pracy należy pamiętać o odłączeniu urządzenia poleceniem: Disconnect.

piątek, 24 sierpnia 2018

Urządzenie wielofunkcyjne HP DeskJet 2130 & Linux

Urządzenie HP DeskJet 2130 All-in-One kupione w markecie. Prosta i tania drukarka, kopiarka oraz skaner.

W pudełku znajduje się samo urządzenie oraz dołączone oprogramowanie (Windows, Mac), kabel zasilający i parę broszurek (instrukcja instalacji itd.). W zestawie brak kabla USB. Kabel należy dokupić oddzielnie lub skorzystać już z wcześniej posiadanego. Ja zabrałem ze starej nieczynnej drukarki HP.

W pudełku są też 2 pojemniki z atramentem (cartridge) na start: czarny (black) i Tri-color. Pojemniki oznaczone symbolem HP302.

Po zdjęciu zabezpieczeń (niebieskie taśmy i kawałek kartonu), podłączeniu do sieci kabla zasilającego oraz zamontowaniu pojemników z atramentem sprzęt podpiąłem za pomocą kabla USB do komputera z Linux Mint 18.

Mint wykrył sprzęt automatycznie i sam go skonfigurował.
Tak więc w kilka sekund (!) po podpięciu nowego urządzenia miałem je gotowe do użytku.
Działała zarówno funkcja drukarki jak i skanera. Tak... Do skanowania wystarczy obecne już w systemie Linux Mint oprogramowanie (simple scan - proste skanowanie).

***
Sprzęt: HP DeskJet 2130 All-in-One (print, scan, copy)
OS: Linux Mint 18.1 Serena
Wersja HPLIP: 3.16.3+repack0-1

Ilustracje
Ustawienia drukarek:



Ustawienia programu Proste skanowanie (Simple scan):



Do prostych zastosowań wystarczy.

***
Update
Sprzęt ten sprawdziłem też w połączeniu z komputerem z Windows 7.
Po podłączeniu ww drukarki komputer z systemem Windows 7 szybko wykrył fakt podłączenia nowego sprzętu i rozpoczął proces poszukiwania sterowników. Ale po około 10 minutach wypluł z siebie komunikat: że sterownika nie znaleziono. Znaczy jest sterownik uniwersalny ale tylko do drukarki i zgłasza on szereg problemów.
Zgodnie z zaleceniami podanymi przez producenta urządzenia wielofunkcyjnego HP DeskJet 2130 series wszedłem na stronę: 123.hp.com/dj2130
Oczywiście na stronę tę należy wejść z komputera, do którego jest podpięte urządzenie wielofunkcyjne HP DJ 2130 i na którym chcemy zainstalować sterowniki oraz oprogramowanie.
Otwiera się strona w języku polskim i jest na niej link do pobrania pliku instalacyjnego (plik .exe 140 MB do pobrania) i czytelny opis co dalej z tym zrobić. Nie będę tu streszczał tego co tam podało HP.
Jak już plik pobrałem poszło gładko...
Ale przy okazji instalacji sterowników i oprogramowania HP próbowało mi podrzucić przeglądarkę Chrome z dodatkami od HP. Opcja ta była domyślnie zaznaczona. Odhaczyłem bo ja jednak stwierdziłem, że tego dodatku nie chcę.
Gdy już proces instalacji miał się ku końcowi to okazało się, że HP prosi mnie o informacje o tym gdzie i jak będę używał urządzenia wielofunkcyjnego HP DeskJet 2130 oraz o... kod pocztowy. :)
Jak widać HP przy okazji oferowania instalacji sterownika online pragnie też zdobyć trochę informacji o kliencie, który kupił ich produkt.
Ale może nie tylko trochę informacji ;)
W następnym kroku HP proponuje rejestrację produktu i podsyła formularz, w którym prosi o dane takie jak imię, nazwisko, adres... Dalej nie czytałem bo się zezłościłem... Na szczęście na tym etapie okno kreatora można już spokojnie zamknąć (klikając [x]) bo właściwy proces instalacji sterownika oraz oprogramowania do obsługi drukarki oraz skanera mamy już za sobą.

Skomplikowana ta instalacja "prostej i taniej" drukarki ze skanerem w systemie Windows 7. I jeszcze tyle danych chcą od użytkownika wyciągnąć.

Ale po przejściu tej procedury urządzenie HP DeskJet 2130 w połączeniu z komputerem z systemem Windows 7 działa poprawnie.

***
Gdy na stronę 123.hp.com/dj2130 wejdzie się z komputera z systemem Linux to pojawia się komunikat:

sobota, 28 lipca 2018

Z kernelem trzeba jak z jajkiem. Ostrożnie

Ostrzegano mnie wielokrotnie i pouczano.
Jak coś działa dobrze to nie ma sensu na silę tego poprawiać.
I tak jest z kernelem (jądrem) systemu operacyjnego. A mam tu na myśli głównie to co określamy potocznie jako "Linux".
Użytkownicy windowsów sobie w jajkach ;) nie grzebią (jajko to jądro czyli kernel) więc pewnie nawet nie będą wiedzieć o co chodzi.


Miałem system bardzo sprawny i stabilny zbudowany na kernelu 4.4 (ciągle wspierany LTS) ale uległem pokusie i zainstalowałem aktualizację do kernela 4.10. Potem system już wymusił aktualizację do 4.13... Podobno była konieczna ze względów bezpieczeństwa (błąd krytyczny). A później już z rozpędu weszło jądro 4.15 (podobno super hiper przyszłość rewelacja).


Ale mój komputer tego nie docenił i postanowił się wysypać. Chociaż początkowo nic nie zapowiadało kompletnej awarii.

https://mint-o-man.blogspot.com/2018/07/nowy-kernel-415-i-linux-mint-183-sylvia.html

https://mint-o-man.blogspot.com/2018/07/linux-mint-19-tara-xfce-32-bit-coraz.html


Prostym lekarstwem okazał się powrót do sprawdzonego kernela 4.4.



***
Niedawno ukazało się nowe wydanie Linux Mint 19 Tara z kernelem 4.15...
Ale poprzednie (Linux Mint 18) będzie na szczęście wspierane jeszcze do  kwietnia 2021 r.

Instalacja QGIS na komputerze z Linux Mint

Można zainstalować to co jest w oficjalnym repozytorium.
Wystarczy w terminalu wpisać:

sudo apt-get install qgis

Ale w moim wypadku (Linux Mint 18) to źródełko oferuje QGIS w wersji 2.8.6 a chciałoby się przynajmniej 2.18 ;)

Trzeba zatem dodać inne źródło (repozytorium) oprogramowania.
W terminalu robimy to tak:

sudo add-apt-repository ppa:ubuntugis/ubuntugis-unstable
sudo apt-get update


I już mamy możliwość pobrania oraz zainstalowania bardziej pożądanej wersji programu QGIS.

QGIS 2.18.20 & Linux Mint 18 xfce




QGIS 2.18.20 & Linux Mint 18 xfce



QGIS 2.18.20 & Linux Mint 18 xfce

Tak to wygląda podczas pierwszej instalacji QGIS.

Ale gdy program ten już był wcześniej zainstalowany to imo warto wcześniej odinstalować poprzednią wersję poleceniem:

sudo apt-get remove qgis

lub

sudo apt-get remove --auto-remove qgis

Ten drugi sposób to deinstalacja pakietu QGIS oraz niepotrzebnych już plików powiązanych.

Warto też (w mojej ocenie) usunąć stare pliki konfiguracyjne programu QGIS.
W katalogu domowym użytkownika (u mnie /home/mariusz) odszukujemy ukryty katalog .config a w nim katalog: QGIS

Zmieniamy nazwę ww katalogu Qgis (np. na Old-QGIS) i uruchamiamy ponownie program QGIS.
W katalogu .config powinie powstać nowy katalog QGIS.

Jeżeli program działa poprawnie to stary katalog konfiguracyjny trwale możemy usunąć z dysku.

środa, 25 lipca 2018

Linux Mint 19 Tara Xfce 32 Bit - Coraz lepszy ale czy na mój stary komputer?

pulpit Linux Mint 19 Tara Xfce

Mój stary komputer Fujitsu-Siemens (rocznik 2008) już zaczął niedomagać. Linux Mint pojawił się na nim po raz pierwszy w wersji 18 i zastąpił padły system Windows Vista.
Mint 18 stopniowo upgradował do wersji 18.3 Sylwia (wszystko wersje 32 Bit ze środowiskiem xfce).
Ale po tylu aktualizacjach i kilu nowych jądrach (kernel) partycja / (root) zapełniła się w ponad 80%. System uruchamiał się coraz dłużej (>5 min) i działał coraz wolniej.

Pomyślałem, że czas odświeżyć mego Minta.
Pobrałem najnowszą wersję Linux Mint 19 Tara Xfce 32 Bit i jazda... Ruszamy z instalacją.
Partycja na system "/" do formatowania, a ta na dane "/home" bez zmian. Podczas instalacji podałem taką sama nazwę użytkownika i jego hasło (tak jak w poprzedniej wersji systemu.
Czterdzieści minut (40 min.) cierpliwości oraz pewna doza uwagi i mam nowy system właściwie gotowy do użycia od pierwszego restartu.

No prawie od pierwszego... Po pierwszym Xfce się wywaliło.  Ale wystarczyło w moim katalogu użytkownika odszukać ukryty katalog .config a w nim skasować podkatalog xfce4
Po następnym restarcie już było OK.



Po zainstalowaniu wine nawet wcześniej zainstalowane programy dla windows zaczęły działać. Nie trzeba było ich ponownie instalować.

Thunderbird też nie stracił nic ze starych ustawień i wcześniej pobranej poczty. Działał tak jakbym nic nie zmieniał.

Ale żeby nie było ta świeżo, miętowo i bezproblemowo to... Network Manager kuleje u mnie tak samo w tej wersji systemu Linux Mint jak w poprzednich. I został szybko zastąpiony przez Wicd.

Patrz opis: Wicd zamiast Network Managera


Podsumowując:

Linux Mint 19 Tara ze środowiskiem Xfce wygląda ładnie. Jak już się uruchomi na moim starym już komputerze to po ulepszeniach (np. Wicd zamiast Network-Managera) działa sprawnie.
Tylko uruchamia się koszmarnie długo.

Cóż... Może jednak mój dziesięcioletni komputer jest zwyczajnie już trochę za stary i nie należy po nim już zbyt wiele oczekiwać.

niedziela, 15 lipca 2018

Nowy kernel - 4.15 i Linux Mint 18.3 Sylvia

Czy warto instalować najnowszy kernel proponowany przez Menedżera aktualizacji Linux Mint?

Jeżeli system na dotychczasowym jajku (kernelu) działa dobrze to... Chyba nie warto się spieszyć.
Ja trochę pospieszyłem się z instalacją kernela w wersji 4.15.0-24.
Po instalacji tej wersji kernela (4.15) zmieniło się u mnie przede wszystkim to, że system terach uruchamia się zdecydowanie dłużej. Niesamowicie dłużej. Masakrycznie dłużej... Teraz od momentu wciśnięcia przycisku power on do pełnego załadowania systemu Linux Mint 18.3 Sylvia mogę sobie spokojnie zaparzyć herbatę i zrobić kilka kanapek.
Nie robię tego jednak bo jedzenie przed komputerem jest złym wzorcem dla dzieci. Tak mi się wydaje. Lepiej zjeść na spokojnie i nie zaśmiecać klawiatury.

Niestety instalowanie wszystkiego jak leci czasem tez zaśmieca dysk i system, a nowsze nie zawsze jest lepsze dla naszego komputera i naszych nerwów.

Ale jak już wreszcie system się załaduje to... działa dobrze. Nawet bardzo dobrze.

środa, 28 marca 2018

Awaria po aktualizacji Virtualbox

Po aktualizacji pakietów z listy poniżej nastąpiła awaria systemu Linux Mint 18.3 Xfce.

Oto te pakiety:

virtualbox-guest-dkms (5.0.40-dfsg-0ubuntu1.16.04.2) to 5.1.34-dfsg-0ubuntu1.16.04.2
virtualbox-guest-utils (5.0.40-dfsg-0ubuntu1.16.04.2) to 5.1.34-dfsg-0ubuntu1.16.04.2
virtualbox-guest-x11 (5.0.40-dfsg-0ubuntu1.16.04.2) to 5.1.34-dfsg-0ubuntu1.16.04.2

System po ponownym uruchomieniu wstał ale większość aplikacji nie działała. Od TerminaluXfce po Firefoxa.

Rozwiązanie problemu znalazłem na forum.linuxmint.pl

Oto ono:

1.
Kombinacja klawiszy [Alt] [Ctrl[F5] i wchodzimy w tryb tekstowy.

2.
Po zalogowaniu wydajemy polecenie:
sudo apt-get remove virtualbox*

3.
reboot

i gotowe :)

poniedziałek, 26 lutego 2018

Konfiguracja Gnome-PPP dla połączenia przez modem 3G/4G (Orange)

GNOME-PPP
Ryc. 1
Po paru próbach wreszcie udało mi się uzyskać połączenie z siecią przez modem (Huawei E220) z wykorzystaniem aplikacji Gnome-PPP w Linux Mint 18.3 Sylvia.

1.
Po uruchomieniu Gnome-PPP w pierwszym okienku wpisałem (ryc. 1):
- Nazwa użytkownika: internet
- Hasło: internet

Zaznaczyłem: Pamiętaj hasło

Numer telefonu: *99#

2.
Następnie w ustawieniach (Ryc. 2, 3, 4):
GNOME-PPP
Ryc. 2





GNOME-PPP
Ryc. 3




GNOME-PPP
Ryc. 4
W ustawieniach zmieniałem niewiele. Po kliknięciu przycisku Wykryj modem zmieniłem tylko ustawienia w polu Szybkość na: 460800

3.
Wracamy do zakładki Modem (Ryc. 2)

3a.
Przycisk Numery telefonów.
GNOME-PPP
Ryc. 5
Tu jeszcze raz wpisałem numer: *99#

3b.
Przycisk Łańcuchy inicjalizacyjne:
GNOME-PPP
Ryc. 6
Tu jak na Ryc. 6 dodałem:
Init 2: ATZ
Init 3: AT+CPIN=1234
Init 4: ATQ0 V1 E1 S0=0 &C1 &D2 +FCLASS=0
Init 5: AT+CGDCONT=1, "IP","internet"


W Init 3 po AT+CPIN zamiast czerwonego pola jak na ryc. 6 lub cyfr 1234 ma być wpisany PIN KOD właściwy dla karty SIM.

****
Opisana powyżej konfiguracja Gnome-PPP sprawdziła się w przypadku modemu na USB (Huawei E220) w sieci Orange (OrangePL).

***
Notka powiązana:
http://mint-o-man.blogspot.com/2017/09/wvdial-czyli-jak-zmusic-w-systemie.html
A w niej o konfiguracji wvdial i o tym jak uruchomić modem bez uprawnień superużytkownika.

czwartek, 22 lutego 2018

Upgrade systemu Linux Mint a instalacja nowego kernela

Jak pisałem w jednej z poprzednich notek standardowa procedura upgrade Linux Mint do wyższej wersji nie instaluje nowego jądra (kernel) systemu. I tak po dwóch takich operacjach przeszedłem od LM 18.1 Serena do LM 18.3 Sylvia, a jądro systemu (kernel) nadal miałem z serii 4.4 jak wersji 18.1.

Podchodząc do sprawy na spokojnie to w zasadzie nie było nawet potrzeby instalacji nowego kernela. Ten w wersji 4.4 zapewniał pełną obsługę posiadanego przeze mnie komputera, a dzięki nadal dostępnym aktualizacjom nadal można go było uznawać za bezpieczny.

Na instalację nowego jądra (kernela) zdecydowałem się zatem niemal wyłącznie w celach edukacyjnych i dla zaspokojenia własnej ciekawości. Zabieg ten w tym momencie (nadal aktywne wsparcie dla kernela 4.4) nie był konieczny.

***
Do zmian w systemie postanowiłem użyć komend tekstowych w terminalu:

1.
sudo apt-get update

To polecenie odświeża informacje o dostępnych pakietach i aktualizacjach. Jeszcze nic nie aktualizuje.

2.
sudo apt-get upgrade

Tym poleceniem dokonamy dostępnych aktualizacji ale bez zmiany ich wersji. Zostaną zainstalowane najnowsze łatki kernela ale nie nowy kernel. Nawet jeżeli nowszy będzie dostępny w repozytoriach.

3.
sudo apt-get dist-upgrade

Ten wpis uruchomił pobranie oraz instalacje nowych pakietów i zastąpienie poprzednich wersji. Także nową, zalecaną dla aktualnej wersji systemu wersję kernela (jądra systemu).

I po tym ostatnim poleceniu (apt-get dist-upgrade) otrzymałem propozycję instalacji kernela 4.10... Wystarczyło potwierdzić, że tego chcę. Potwierdziłem i poszło. Szybko i bez problemów. Po restarcie miałem już gotowy i aktywny kernel 4.10.0-38.

Ale długo się nim nie cieszyłem. Dosłownie po chwili otrzymałem od Menedżera aktualizacji komunikat o dostępności kolejnej aktualizacji jądra systemu do nowszej, wyższej wersji. I po paru chwilach miałem pobrany i zainstalowany kernel 4.13.0.32. Jak można poczytać na oficjalnym blogu Linux Mint kernel 4.13 zastąpił wersję 4.10 po ujawnieniu dziur w zabezpieczeniach procesorów Intel i konieczności szybkiego łatania kernela.

Wychodzi na to, że zamiast bawić się w terminalu mogłem po prostu uruchomić Menedżera aktualizacji i tam wybierając:

Widok -> Jądra Linuxa

zainstalować od razu najnowszą dostępna wersję kernela 4.13

Linux Mint Menedżer aktualizacji - instalacja kernela


***

piątek, 2 lutego 2018

LibreOffice, OpenOffice, AbiWord – czyli biuro za darmo na komputerze z systemem Linux Mint


Linux nie jest tylko po to, by było coś innego niż Windows. To system, który pozwala na wydajną pracę. Pozwala też na wykorzystywanie komputera jako pełnowartościowej maszyny biurowej i to w dodatku legalnie bez opłat. LibreOffice i OpenOffice to prawdziwe kombajny oferujące edytor tekstu, arkusz kalkulacyjny, a także program do tworzenia prezentacji, baz danych, grafiki i wzorów matematycznych.

LibreOffice w Linux Mint
LibreOffice

LibreOffice vs OpenOffice
Dla zwykłego użytkownika (czyli także dla mnie) pakiety te różnią się właściwie tylko w szczegółach. Oba wyrastają z projektu OpenOffice.org lecz od pewnego czasu są rozwijane niezależnie od siebie. Z rozwój OpenOffice odpowiada Apache Software Foundation. Natomiast LibreOffice jest wspierany i tworzony przez The Document Foundation. Poza nazwą podmiotu odpowiedzialnego LibreOffice i OpenOffice różnią się też zapisami w licencji pozwalającej na użytkowanie kodu źródłowego tych pakietów. Ale to ważne głównie dla twórców tych programów. Sam nawet nie mam pojęcia, w jakim stopniu różnią się kody źródłowe tych pakietów biurowych. Ważne, że oba zawierają ten sam zestaw programów o bardzo podobnej funkcjonalności. W skład LibreOffice i OpenOffice wchodzą:
  • Writer – edytor tekstu. Obsługuje pliki: odt, doc, docx, rtf, txt i inne pliki tekstowe. Mnie odpowiada bardziej niż najnowsze wynalazki MS. Nie miałem też większych problemów z otwieraniem dokumentów powstałych w MS Word. A i pliki wytworzone przeze mnie w LibreOffice lub OpenOffice, a zapisane jako doc były bezproblemowo otwierane w MS Word.
  • Calc – arkusz kalkulacyjny. Pliki tego programu mają rozszerzenie ods, ale program ten dobrze radzi sobie też plikami Excela (xls, xlsx). Można też tworzyć pliki CSV. Doświadczenie wskazuje mi, że trzeba bardzo uważać, jeżeli chcemy modyfikować przy użyciu LibreOffice lub OpenOffice pliki powstałe w Excelu. Zwłaszcza jeżeli arkusz kalkulacyjny lub plik csv ma być bazą danych dla innego programu (np. Qgis).
  • Impress – do prezentacji. Używam tylko do przeglądania wytworów PowerPointa (ppt), które ktoś mi przysłał i zmusił mnie do zapoznania się z nimi. Do tego celu ten program zupełnie wystarczy.
  • Draw – edytor grafiki. Nie używam, są lepsze programy.
  • Math – do tworzenia formuł, wzorów matematycznych (dla zainteresowanych).
  • Base – program do tworzenia baz danych. Tu niestety z MS Access nie da się konkurować. Albo rybki albo akwarium.

Office w Linux Mint
Przy okazji pisania tej notki „odkryłem”, że repozytoria Linux Mint nie oferują pakietu OpenOffice. Jest LibreOffice, AbiWord i Gnumeric. Jeżeli jednak chciałbym zainstalować Apache OpenOffice to musiałbym samodzielnie pobrać paczkę i zainstalować w systemie. Menadżer Oprogramowania lub Synaptic nie wyręczą w tej robocie.

AbiWord i Gnumeric
Podstawową zaletą edytora tekstu AbiWord oraz arkusza kalkulacyjnego Gnumeric jest to, że nie ma potrzeby instalować ich w pakiecie. Można oddzielnie i bez dodatku zbędnych gadżetów typu Draw lub Base. Świetne na słabszą maszynę, która może sobie nie radzić z całym „kombajnem” biurowym. Wystarczą do napisania podania, listu lub stworzenia zestawienia wydatków.
Zdarzało mi się używać edytora AbiWord i dobrze sobie radził z plikami doc oraz odt. No, może czasem zmieniał trochę formatowanie tekstu.

AbiWord w Linux Mint
AbiWord


Porady

Czcionki
W przypadku instalacji pakietu biurowego na komputerze z systemem Linux warto dodać do systemu obsługę podstawowych czcionek używanych w popularnych edytorach tekstu. A więc warto by nasz edytor prawidłowo odczytywał czcionki takie jak Arial, Courier, Times New Roman, Verdana itd. W tym celu w dystrybucjach takich jak Ubuntu lub bazujący na nim Linux Mint instalujemy np. za pomocą Menadżera Pakietów Synaptic pakiet:
ttf-mscorefonts-installer

lub w terminalu
sudo apt-get install ttf-mscorefonts-installer

Po zainstalowaniu pakietu w polu wyboru czcionki pojawią nam się też te, które znamy z programu MS Word.

Słownik i polonizacja pakietu
Polonizację pakietu biurowego, tak by program komunikował się z nami po polsku uzyskujemy dodając właściwy pakiet językowy np. : libreoffice-l10n-pl (dla LibreOffice).
Dużym ułatwieniem w pisaniu tekstów bywa działający w edytorze słownik pozwalający na sprawdzanie poprawności pisowni. W przypadku LibreOffice i OpenOffice, aby funkcja ta działała, powinien zostać zainstalowany pakiet: myspell-pl. Warto zainstalować tez pakiet: wpolish, mythes-pl oraz hyphen-pl. Ten ostatni przyda się, gdybyśmy chcieli korzystać z funkcji automatycznego dzielenia wyrazów.

Co zrobić jeżeli Writer z pakietu LibreOffice nie działa
Z problemem zetknąłem się podczas instalacji Debiana 9 Stretch. Writer nie działał. Na szczęście tylko ten jeden element pakietu.  Mielił przez chwilę, a potem znikał.
Rozwiązanie problemu jednak okazało się stosunkowo proste.
Uruchamiamy w Libre Office to co się da i:

Narzędzia -> Opcje -> Zaawansowane odhaczamy Używaj środowiska Java



Po tej operacji Writer z pakietu LibreOffice już działał.

środa, 10 stycznia 2018

"Szczepionka" przeciw atakom Meltdown i Spectre dla Linux Mint

Na stronie: https://blog.linuxmint.com/?p=3496 ukazała się informacja o aktualizacjach dla Linux Mint zabezpieczających przed atakami typu Meltdown i Spectre po ujawnieniu błędów w architekturze niektórych procesorów (patrz TUTAJ).

Zaleca się:
1. Aktualizację przeglądarki (np. Firefox do wersji 57.0.4 - u mnie jest już ta wersja Foxa).

2. W przypadku posiadania karty graficznej NVIDIA upgrade sterownika do wersji 384.111.

3. Kernel (jądro systemu)
  • 3.13 series (Linux Mint 17 LTS): patched in 3.13.0-139
  • 3.16 series (LMDE): patched in 3.16.51-3+deb8u1
  • 4.4 series (Linux Mint 17 HWE and Linux Mint 18 LTS): patched in 4.4.0-108
  • 4.13 series (Linux Mint 18 HWE): patched in 4.13.0-25
U mnie  jest Linux Mint 18.3 ale z kernelem z serii 4.4.xxx i właśnie instaluję poprawkę 4.4.0.109 (taka opcja pojawiła się w menadżerze aktualizacji).

***
Po ponownym uruchomieniu komputera z już zainstalowanym patchem kernela system działa poprawnie. Nie dostrzegam też oznak jakiegoś spowolnienia.

***
Aktualizacja: 12.01.2018
Dziś z serwera menadżer aktualizacji pobrał nową wersję pakietu intel-microcode (microcode firmware dla procesorów intel).

czwartek, 4 stycznia 2018

Rozliczamy PIT na komputerze z systemem Linux Mint 18.3 Sylvia

Jak rozliczyć PIT za rok 2017 na komputerze z systemem Linux Mint?

Oto rozwiązanie dla komputera z systemem Linux Mint 18.3 Sylvia w wersji 32 bit i środowiskiem graficznym xfce. Wszystko proste i w trybie graficznym, prawie jak w Okienkach.

Od lat używam do rozliczenia PIT programu stworzonego co prawda dla systemu Windows ale dobrze działającego też dzięki Wine na komputerach z systemem Linux.
Najpierw instalujemy Wine
Można skorzystać z Menadżera oprogramowania. Po uruchomieniu Menadżera wpisujemy by wyszukał „wine” i instalujemy potrzebne pakiety (patrz rysunek - haczyk w zielonym kole).

Pojawi nam się opis programu. Klikamy „instaluj” i podajemy hasło do autoryzacji.
Czekamy na koniec procesu instalacji. Instalator może zaproponować nam instalację czcionek dla systemu Windows na co oczywiście się zgadzamy. Ja już miałem wcześniej zainstalowane.
Po zakończonej instalacji w rozwijanym Menu programów pojawi nam się podmenu „Wine”. I w moim wypadku to już wszystko jeśli chodzi o Wine. Nic nie zmieniałem w domyślnych ustawieniach Wine.
Ze strony http://pit.dobry.pl/index.php/programy/pity pobieramy program pity2017ngsetup.exe i zapisujemy na dysku. Program jest oczywiście darmowy. W dziale forum i pomoc techniczna znajdziemy też porady dla użytkowników systemu Linux. Użytkownicy Minta mają także mój blog ;)
W katalogu użytkownika odnajdujemy miejsce gdzie zapisaliśmy plik pity2017ngsetup.exe i klikamy na nim prawym klawiszem myszy. Wybieramy: Otwórz za pomocą > Wine Wndows Program Loader i obserwujemy postęp procesu instalacji tak jak w Windows ;) Po zakończonej instalacji na pulpicie pojawi nam się ikonka programu PITy2017. I to już właściwie wszystko. Program działa tak jak w systemie Windows. :)

***
Program PITy2017 IPS sam wykrywa dostępność aktualizacji na serwerze producenta i proponuje ich pobranie oraz instalację.
Ta procedura aktualizacji działa także w przypadku uruchomienia programu PITy2017 IPS także za pośrednictwem Wine w systemie Linux Mint.

***
Zapis do PDF
Gdyby nie działał eksport formularza do pliku PDF należy: zainstalować pakiet cups-pdf. I gotowy formularz już będziemy mogli wydrukować do pliku PDF.