Pokazywanie postów oznaczonych etykietą debian. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą debian. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 sierpnia 2021

Upgrade Debian 10 Buster do Debian 11 Bullseye i pierwsze wrażenia w odnowionym środowisku

 Na jednym z komputerów zdecydowałem się na upgrade Debiana 10 Buster do wersji Debian 11 Bullseye i to jeszcze przed oficjalnym "ustabilizowaniem" jedenastki, które nastąpiło 14 sierpnia br.


Proces upgradowania rozpocząłem oczywiście od sprawdzenia czy już posiadany system jest w pełni aktualny.

Czyli w konsoli jako root wykonałem polecenia:

apt update 

apt upgrade

Doczytałem, że jeszcze na tym etapie należy sprawdzić czy w systemie jest zainstalowane gcc-8-base.

U mnie ten pakiet był już zainstalowany.

Jeśli u kogoś nie ma to:

apt install gcc-8-base

Uwaga! W tym momencie wszyscy zalecają wykonać kopię zapasową wszystkiego co ważne. 

I po tym można przystąpić do edycji /etc/apt/sources.list

U mnie przed aktualizacją zawartość tego pliku wyglądała tak:

# deb cdrom:[Debian GNU/Linux 10.4.0 _Buster_ - Unofficial amd64 DVD Binary-1 with firmware 20200509-10:26]/ buster contrib main non-free

# deb cdrom:[Debian GNU/Linux 10.4.0 _Buster_ - Unofficial amd64 DVD Binary-1 with firmware 20200509-10:26]/ buster contrib main non-free

deb http://ftp.icm.edu.pl/pub/Linux/debian/ buster main contrib non-free

deb-src http://ftp.icm.edu.pl/pub/Linux/debian/ buster main contrib non-free

deb http://security.debian.org/debian-security buster/updates main contrib non-free

deb-src http://security.debian.org/debian-security buster/updates main contrib non-free

#buster-updates, previously known as 'volatile'

deb http://ftp.icm.edu.pl/pub/Linux/debian/ buster-updates main contrib non-free

deb-src http://ftp.icm.edu.pl/pub/Linux/debian/ buster-updates main contrib non-free


# deb-multimedia.org

deb http://www.deb-multimedia.org buster main non-free


# qgis

deb     https://qgis.org/debian buster main

deb-src https://qgis.org/debian buster main


# This system was installed using small removable media

# (e.g. netinst, live or single CD). The matching "deb cdrom"

# entries were disabled at the end of the installation process.

# For information about how to configure apt package sources,

# see the sources.list(5) manual.


Po edycji plik /etc/apt/sources.list wygląda tak:

# deb cdrom:[Debian GNU/Linux 10.4.0 _Buster_ - Unofficial amd64 DVD Binary-1 with firmware 20200509-10:26]/ buster contrib main non-free

# deb cdrom:[Debian GNU/Linux 10.4.0 _Buster_ - Unofficial amd64 DVD Binary-1 with firmware 20200509-10:26]/ buster contrib main non-free

#bullseye upgrade

deb http://ftp.icm.edu.pl/pub/Linux/debian/ bullseye main contrib non-free

#deb-src http://ftp.icm.edu.pl/pub/Linux/debian/ bullseye main contrib non-free


deb https://deb.debian.org/debian-security/ bullseye-security main contrib non-free

#deb-src https://deb.debian.org/debian-security/ bullseye-security main contrib non-free


# buster-updates, previously known as 'volatile'

deb http://ftp.icm.edu.pl/pub/Linux/debian/ bullseye-updates main contrib non-free

#deb-src http://ftp.icm.edu.pl/pub/Linux/debian/ bullseye-updates main contrib non-free



# deb-multimedia.org

deb http://www.deb-multimedia.org bullseye main non-free


# qgis

deb     https://qgis.org/debian bullseye main

#deb-src https://qgis.org/debian bullseye main


Tak to wygląda u mnie... Ale nie wszyscy mają dodane repozytoria deb-multimedia i qgis.

Generalnie ma to wyglądać tak jak w w poprzedniej wersji Debiana tylko wpis "buster" zamienamy na "bullseye"

Jedyna zasadnicza zmiana to linijka odnosząca się do poprawek bezpieczeństwa:

deb https://deb.debian.org/debian-security/ bullseye-security main contrib non-free

deb-src https://deb.debian.org/debian-security/ bullseye-security main contrib non-free

Tu wpis buster/updates został zastąpiony wpisem bullseye-security.

I należy o tym pamiętać. Bo bez tej zmiany apt będzie wysyłał komunikaty o błędach (The repository 'http://security.debian.org./debian-security bullseye/updates Release' does not have a Release file.). 

Gdy edycja plików zostanie zakończona to na spokojnie można wydać polecenie:

apt full-upgrade

Na spokojnie bo spokój zawsze się przydaje. 

W moim wypadku proces full-upgrade trwał około 30 minut i pobrane zostało około 2,5 GB danych.

Dwa razy pojawił się też monit z prośbą o zatwierdzenie dokonywanych w systemie zmian.

Po tym zostało już konieczne będzie ponowne uruchomienie systemu (reboot) aby już można było cieszyć się nową wersją Debiana. Oczywiście przy założeniu, że cały proces przebiegł pomyślnie.


Moje pierwsze wrażenia:

Proces migracji do wyższej wersji Debiana nie jest bardzo wymagający. Wystarczy wszystkie czynności wykonywać uważnie i ze spokojem. Czytać komunikaty i nie denerwować się z byle powodu.

Polecenie apt autoremove wyczyści śmieci pozostałe po poprzedniej instalacji Debiana. 

Z migracją do Debian 11 Buster jednak nie trzeba się śpieszyć bo w gruncie rzeczy nie ma tu jakiś rewolucyjnych zmian. Ale jest już kernel (jądro) z serii 5.10...

Pierwszą rzeczą, która tak naprawdę rzuciła mi się w oczy to lepsze skalowanie czcionek i elementów graficznych na pulpicie oraz oknach aplikacji. Bardzo się z tego cieszę.

Ale w środowisku Cinnamon 4.8.6 mocno ograniczone zostały opcje dotyczące wygaszacza ekranu. Ale to akurat mało mnie zmartwiło. 


Zainstalowane oddzielnie aplikacja Skype i przeglądarka Google Chrome po full-upgrade nadal działają i można je aktualizować. 

Najwięcej zyskałem jednak w kwestii dalszego używania oprogramowania QGIS.

Dla Debian 10 Buster wersja 3.18 QGIS była ostatnią. Po wykonaniu upgrade mogę już testować QGIS 3.20 Odense.

wtorek, 18 maja 2021

Tuner DVB-T Media-Tech MT4171 i Linux Debian 10 Buster

 

Tuner DVB-T Media-Tech MT4171 (foto ze strony producenta)

Tuner kupiłem przyznaję trochę z ciekawości czy u mnie zadziała... Nie kosztował wiele więc mogłem sobie pozwolić na taki eksperyment.

Zestaw zawiera:

- tuner (w formie przypominającej dużego pendrive)

- małą (bardzo małą) antenkę na magnetycznej podstawce

- płytę ze stertownikami (do starszych Windowsów)

- pilot (do podstawowych funkcji związanych z przeglądaniem kanałów tv).

Po podpięciu do gniazda USB komputer z systemem Linux Debian 10 Buster automatycznie wykrywa to urządzenie i odnajduje sterowniki, które jak się okazuje już są w systemie:

System:

  Host: debian Kernel: 4.19.0-16-amd64 x86_64 bits: 64 

  Desktop: Cinnamon 3.8.8 Distro: Debian GNU/Linux 10 (buster) 

Jedyne co musiałem doinstalować to odpowiedni odtwarzacz z obsługą telewizji cyfrowej.

I tu zdecydowałem się na Kaffeine. 

Program ten jest dostępny w repozytoriach Debiana i prawdopodobnie większości innych dystrybucji systemu Linux.


Jak widać tuner ten w ustawieniach telewizji programu Kaffeine jest widoczny jako Realtek RTL2832 (DVB-T).

Aby rozpocząć wyszukiwanie dostępnych kanałów trzeba jeszcze podpiąć antenkę (oczywista oczywistość) a w polu źródło wybrać: Automatyczne przeszukiwanie.

Tak jak na zamieszczonym wcześniej obrazku.

Po tej czynności opuszczamy okno ustawień telewizji i przechodzimy do okna strojenia/wyszukiwania kanałów.



A tu już nie pozostaje nam nic innego jak nacisnąć button: Rozpocznij przeszukiwanie.

Wyniki pojawią się bardzo szybko i nie pozostanie nam już nic innego jak wybór co później nam będzie potrzebne. Czy wszystko, czy tylko wybrane kanały...



W każdym bądź razie urządzenie działa. Działa dobrze i to bez jakiś specjalnych zabiegów.

W moim wypadku nawet z tą mikro antenką, która była dołączona do zestawu.

Wspominam o tej antence ponieważ imo jest to najsłabszy element tego zestawu z tunerem Media-Tech MT4171. To maleństwo może się okazać niewystarczające miejscach położonych dalej od nadajnika lub wewnątrz budynków. 

U mnie nawet umieszczenie jej na obudowie komputera spowodowało brak możliwości odbioru sygnału tv. Ale już przyczepiona do stojącej obok lampki zaczęła spełniać swoją funkcję.

A jeśli już mówimy o możliwych problemach to trzeba jeszcze brać pod uwagę dosyć duży rozmiar tunera Media-Tech MT4171. Po prostu urządzenie to po wpięciu do gniazda USB może blokować dostęp do sąsiednich gniazd. 


Podsumowując

Tuner Media-Tech DVB-T MT4171 spełnił pokładane w nim moje oczekiwania.

Bez problemów współpracuje z systemem Linux i oprogramowaniem dostępnym dla tego systemu (Kaffeine).

Imo jest to tanie rozwiązanie dla kogoś kto potrzebuje dodatkowego, mobilnego odbiornika tv.

A jak dodamy możliwość nagrywania wybranych programów tv... To może komuś się to naprawdę spodoba. Bo mój telewizor marki Sony jakoś nie chce nagrywać. A już na pewno nie tak by było to nagranie dostępne na innym urządzeniu.

Updade - Ważna informacja o obsłudze DVB-T2

Jednak po dłuższym testowaniu...

Tuner Media-Tech DVB-T MT4171 to zabawka tylko na chwilę... Nie dlatego, że taki słaby i się popsuje. Po prostu jednak nie działa w standardzie dvb-t2. Kaffeine i VLC poradzą sobie z kodowaniem HEVC ale sam dekoder/tuner nie nie jest w stanie obsłużyć tego co jest na niedawno uruchomionym MUX-5 czyli testowych kanałów w standardzie DVB-T2.

czwartek, 27 lutego 2020

Menedżer Oprogramowanie GNOME - gadżet, który Debiana upodobni do Minta

Dystrybucję Linux Mint zachwala się czasem pisząc, że jest przyjazna dla początkującego użytkownika. A jednym ze znaczących udogodnień mają być Menedżery Oprogramowania oraz Aktualizacji.

Cóż... Jakby na to nie patrzeć to akurat działanie Menedżera Aktualizacji w najnowszych wydaniach Linux Mint (19.x) skłoniło mnie do odstawienia tej "przyjaznej użytkownikowi" zabawki i przesiadki na bardziej konserwatywnego Debiana.

Ale jak się okazuje to i Debiana można w prosty sposób upodobnić w tej dziedzinie do Minta.

Wystarczy zainstalować pakiet gnome-softwate (Software Center for GNOME - czyli Menedżer Oprogramowania GNOME).


Już pierwszy rzut oka na wygląd tego Menedżera Oprogramowania przywołuje u mnie wspomnienia z pracy z Linux Mint.

Jaka jest funkcjonalność Menedzera Oprogramowania GNOME?

W mojej opinii taka jak Centrum Oprogramowania w Linux Mint. Jak już komuś się nudzi przed komputerem to może sobie otworzyć takiego Menedżera i przeglądać co by tu jeszcze można był zainstalować.

Ale jak ktoś ma już ustalony zestaw potrzebnych mu programów. Jak ktoś nie chce testować wszystkich dostępnych odtwarzaczy, przeglądarek, edytorów to szybko dojdzie do wniosku, że jest to całkowicie zbędny gadżet. Że apt oraz synaptic zupełnie wystarczą.

Ale jest jednak jedna ciekawa imo funkcja tego Menedżera.

Otóż ma on możliwość sprawdzania dostępności aktualizacji oraz informowania o tym użytkownika. I muszę przyznać, że nawet z tego korzystam.
Gdy na panelu pojawi mi się komunikat (powiadomienie) o dostępnych aktualizacjach to... Otwieram terminal i...

su

apt update

apt upgrade

Nawet nie próbuję aktualizacji przez Menedżera Oprogramowania. On jest tylko od informowania o aktualizacjach.

niedziela, 23 lutego 2020

Program PITy 2019 IPS & Linux Debian 10 Buster

Na nowe wydanie programu PITy IPS trzeba było trochę poczekać. Wersja do rozliczeń za rok 2019 ukazała się dopiero w połowie lutego 2020. Ale i terminy składania zeznań podatkowych też są przesunięte.

Program pobrałem jak zwykle ze strony: https://pit.dobry.pl/index.php/programy/pity i uruchomiłem dzięki zastosowaniu emulatora Wine na maszynie z systemem operacyjnym Linux Debian 10 Buster (64 Bit). Jest to wg autorów programu nadal wersja testowa ale w mojej ocenie działa lepiej niż to co ukazało się rok temu.


Instalacja programu dzięki zastosowaniu przeze mnie Wine oraz nakładki Q4Wine przebiegła bardzo sprawnie. Nie ma też żadnych problemów z aktualizacją programu PITy2019 IPS.

Ale o Winie oraz Q4Wine jest oddzielna notka:
 http://mint-o-man.blogspot.com/2020/02/wine-q4wine-moj-sposob-na-uruchomienie.html


Wszystkie funkcje programu działają poprawnie. Nie ma też problemu z eksportem gotowych zeznań do dokumentu w formacie pdf.

(Warto mieć w systemie zainstalowany pakiet: printer-driver-cups-pdf oraz podstawowe czcionki MS Windows: ttf-mscorefonts-installer).

Program oczywiście zachęca nas do przekazania 1% z podatku na szczytny cel i jest to właściwie jedyny wymóg aby program ten używać jako darmowy w celach niekomercyjnych.

Wnioski:
Okazuje się, że w 64 bitowym systemie Debian 10 Buster przy odpowiedniej konfiguracji Wine oraz zastosowaniu Q4Wine użycie programu PITy2019 IPS jest równie proste jak w wcześniej w 32 bitowych wersjach systemu Linux Mint.
http://mint-o-man.blogspot.com/2019/01/program-pity2018-ips-linux-mint.html

Bez Windows można funkcjonować.

Debian nie jest taki straszny, a podobno łatwy Mint czasem przysparza więcej zmartwień.

piątek, 21 lutego 2020

Wine & Q4Wine - mój sposób na uruchomienie windowsowych programów w systemie Linux Debian 10 Buster

Do tej pory korzystałem z windowsowych aplikacji dzięki wine na 32Bitowych wersjach systemu Linux Mint.
Teraz przyszło mi zmierzyć się z zadaniem uruchomienia kilku potrzebnych mi programów na 64Bitowym systemie Linux Debian 10 Buster.

Założenie było takie, że ma być łatwo i bez zbędnych sztuczek magicznych w terminalu.

Znaczy... Terminala nie da się uniknąć ale już po instalacji wine i potrzebnych dodatków chciałem mieć wszystko na "klik".

Krok 1

W terminalu dodałem możliwość obsługi pakietów 32 bitowych

su


dpkg --add-architecture i386


Krok 2

Teraz zainstalowałem pakiety Wine i winetricks.

Można to zrobic za pomocą Menedżera Pakietów Synaptic lub poleceniem w terminalu:

apt-get install wine winetricks

Zainstalowałem też wszystkie zgłoszone i przez apta inne wymagane pakiety (zależności).

Krok 3

W tym momencie zdecydowałem się na instalację Q4Wine - graficznego interfejsu opartego na QT dla Wine.

apt-get install q4wine

I już wydawało mi się, że mam to do czego zmierzałem. Jasny i przejrzysty interfejs graficzny, który pozwoli mi na konfigurację wine oraz na instalację i uruchamianie windowsowych programów na komputerze z systemem Linux Debian 10 Buster.

A tu niespodzianka... Przy pierwszym uruchomieniu Q4Wine wyszło jednak, że czegoś jeszcze mi brak do tego aby działało.

Rozwiązaniem problemu okazało się doinstalowanie pakietu konsole - emulator terminala dla KDE.

apt-get install konsole

Po tym zabiegu można było już spokojnie przejść przez kreatora konfiguracji Q4Wine klikając tylko dalej, dalej, dalej...

Co zyskałem?

W jednym miejscu wszystkie potrzebne mi opcje do konfiguracji i użytkowania Wine.


Czyli np. winecfg


oraz dodaj/usuń programy


Wiem, że to wszystko można wdając polecenia w terminalu ale ja tak wolę.

A poza tym to po zainstalowaniu Q4Wine aby uruchomić/zainstalować windowsowy program wystarczy, że na właściwym pliku (programu lub instalatora) kliknę prawym klawiszem myszy i z rozwiniętego menu wybiorę:
Otwórz za pomocą > Q4Wine

Przykład zastosowania:

Program PITy 2019 IPS dzięki zastosowaniu Wine oraz Q4Wine działa na komputerze z Linux Debian 10 Buster tak jak na maszynie z Wndows.

piątek, 7 lutego 2020

Pół roku z Debianem - pierwsze podsumowanie


Przyszedł czas na pierwsze podsumowanie pracy z Debianem 10 Buster (64-Bit) na moim laptopie Lenovo Ideapad 330.

Pierwsze i zasadnicze co rzuca się w oczy to fakt, że właściwie nie było większych problemów, o których rozwiązywaniu mógłbym pisać. Właściwie jedyne co poprawiałem po instalacji Debiana 10 Buster to... dostosowanie środowiska do własnych upodobań (tło pulpitu, wielkość czcionek systemowych, sposób logowania itp.).

W porównaniu z wcześniej używanymi różnymi wersjami Linux Mint można powiedzieć, że Debian 10 Buster zaskakuje  i to bardzo pozytywnie.

Co ważne... W przypadku Debiana nie miałem żadnych problemów z połączeniami sieciowymi, które tak trapiły mnie podczas współpracy z Mintem. Nawet Network Manager nie sprawia  to większych problemów i nawet nie próbowałem czy w Debianie z Cinnamonem zastąpić go np. Wicd.

Natomiast przyznaję, że zastosowanie przeze mnie w przypadku Debiana środowiska Cinnamon było podyktowane chęcią aby mój pulpit był w miarę podobny do tego, który w sumie pasował mi w przypadku Minta.

Kolejną pozytywną zmianą po przejściu na system Debian 10 Buster jest to, że wreszcie nie mam problemów z wybudzeniem komputera po hibernacji ;)
Bo w przypadku Minta zdarzało się, że sprzęt mimo wielu prób wybudzenia pozostawał w strefie czarnego ekranu.

Wniosek
Debian 10 Buster jest wart ego aby go wypróbować. Ale dobrze mieć jakieś wcześniejsze doświadczenie z pracą w systemie Linux. Doświadczenie, które można zdobyć także przy pracy z dystrybucją Linux Mint.

wtorek, 26 listopada 2019

Debian 10 Buster. Konfiguracja Lightdm

Po udanej instalacji Debiana 10 Buster pozostawała jedna rzecz, która trochę denerwowała mnie w nowym środowisku. A mianowicie okienko menedżera logowania...
Domyślnym menedżerem logowania jest LightDM i co do samej istoty jego działania nie można mieć większych zarzutów. Natomiast mnie irytowało, że za każdym razem podczas logowania muszę w tym okienku wpisywać zarówno nazwę użytkownika jak i hasło. Rzecz niby mało istotna ale po jakimś czasie brak możliwości wyboru użytkownika z listy może być denerwujący.

Na szczęście dostosowanie tej opcji do moich oczekiwań okazało się zadziwiająco proste.

Wystarczyło jako root wyedytować plik:

/usr/share/lightdm/lightdm.conf.d/01_debian.conf

W pierwotnej wersji plik ten wyglądał tak:

# Debian specific defaults
#
# - use lightdm-greeter session greeter, points to the etc-alternatives managed
# greeter
# - hide users list by default, we don't want to expose them
# - use Debian specific session wrapper, to gain support for
# /etc/X11/Xsession.d scripts

[Seat:*]
greeter-session=lightdm-greeter
greeter-hide-users=true
session-wrapper=/etc/X11/Xsession


A po zmianach tak:

# Debian specific defaults
#
# - use lightdm-greeter session greeter, points to the etc-alternatives managed
# greeter
# - hide users list by default, we don't want to expose them
# - use Debian specific session wrapper, to gain support for
# /etc/X11/Xsession.d scripts

[Seat:*]
greeter-session=lightdm-greeter
greeter-hide-users=false
session-wrapper=/etc/X11/Xsession


Jak widać zmiany dotyczą wyłącznie wpisu: greeter-hide-users

Wyrażenie true zastępujemy wpisem false.

Po zapisaniu zmian i ponownym uruchomieniu komputera już miałem możliwość wyboru użytkownika z listy, a nie konieczność wpisywania jego pełnej nazwy.

***

Jeżeli chcemy mieć możliwość w prosty sposób dokonywać zmian w wyglądzie menedżera logowania to wystarczy zainstalować graficzny konfigurator:

apt-get install lightdm-gtk-greeter-settings

Po zainstalowaniu powyższego pakietu w ustawieniach systemowych, w sekcji administracja pojawi nam się ikona umożliwiająca otwarcie prostego narzędzia umożliwiającego dokonanie zmian w wyglądzie i działaniu menedżera logowania.
Debian 10 Buster - konfiguracja LightDM

środa, 11 września 2019

Linux i zbyt małe czcionki systemowe oraz w przeglądarce. Jak to zmienić?

Jedną z pierwszych rzeczy, która dosłownie "rzuciła mi się w oczy" po instalacji Linuksa na nowym laptopie (Lenovo 330 15-IKB) o rozdzielczości ekranu 1920x1080 były bardzo małe czcionki. Tak małe, że czytanie z ekranu było wręcz męczące dla wzroku.
Tak na pulpicie, jak i w rozwijanym menu. Małe czcionki na paskach w okienkach uruchomionych programów i co szczególnie męczące... w przeglądarkach internetowych.

Jak sobie z tym poradziłem
Podaję działania jakie podjąłem na maszynie z zainstalowanym systemem Linux Debian 10.0 Buster 64-bit oraz środowiskiem Cinnamon.

Menu > Ustawienia systemowe > Czcionki

Tu pojawia się okienko:

Linux Debian 10 Buster - ustawienia czcionek


W okienku tym zmieniłem Współczynnik skalowania tekstu z 1.1 na 1.2

Można też pobawić się z ustawieniami domyślnych czcionek, które są dostępne w tym okienku.

Zmiana współczynnika skalowania okazała się właściwie wystarczająca w przypadku systemu (menu i paski okienek).

Jednak nadal słabo to wyglądało w oknie przeglądarki internetowej.

Właściwie każdą nowo otwartą stronę musiałbym powiększać do 125% oryginalnego rozmiaru.

No więc może należałoby tak ustawi domyślne powiększenie wyświetlanej strony? ;)

Chromium

Wchodzimy w ustawienia przeglądarki Chromium:
chrome://settings/appearance
I zakładce wygląd zmieniamy Powiększenie strony na 125%

Można też zmienić Rozmiar czcionki na: Duży (zalecany jest średni).

Chromium - settings


I to w przypadku tej przeglądarki okazało się dla mnie wystarczające.

Tylko czy ta przeglądarka jest wystarczająca?

Firefox

Tu sprawa wydaje się trochę trudniejsza ale tylko z pozoru. W domyślnych ustawieniach przeglądarki nijak nie można się doszukać opcji, która umożliwiłaby tak jak w przypadku Chromium zmianę domyślnego powiększenia strony.

Pomaga zainstalowanie dodatku o nazwie: Fixed Zoom
Dodatek ten pozwala na zmianę domyślnego powiększenia wyświetlanej w Firefoksie strony oraz na tworzenie własnych reguł jak poszczególne strony mają być wyświetlane, z jakim powiększeniem.

Firefox & Fixed Zoom

A takie są efekty zastosowania tego dodatku:

Powiększenie 100%
Powiększenie 100%






Powiększenie 125%
Powiększenie 125%

Jeśli pomogło i Tobie to daj znak. Jak znasz lepszy sposób to tez bardzo chętnie go poznam.

Mam nadzieję, że to co napisałem w tej notce będzie pomocne także dla użytkowników Minta oraz innych dystrybucji Linuksa.

środa, 27 września 2017

Debian czy Linux Mint - Co lepsze na bardzo stary komputer?

Mam jeszcze w domu sprzęt pochodzący z czasów dawnych ;)
Maszyna z procesorem AMD Athlon 2500+ (1,8 GHz), pamięcią rozbudowana do 1,5 GB, dyskiem hdd 80 GB i kartą grafiki ATI (128 MB).

Udało mi się na ww sprzęcie zainstalować najnowszą wersję Linux Mint 18.2 (32 bit) ze środowiskiem Xfce.
Do pracy biurowej (LibreOffice) komputer ten nadawał się praktycznie zaraz po instalacji systemu Linux Mint. Tylko dla własnej wygody dodałem jeszcze odpowiedni zestaw fontów:


sudo apt-get install ttf-mscorefonts-installer

Gorzej było z korzystaniem z przeglądarki internetowej. Firefox wywalał się praktycznie na każdej stronie. A jak jeszcze działał to, jak mówi moja starsza córka: Strasznie się ścinał.

Postanowiłem zatem wypróbować na tym komputerze działanie Debiana w wersji 9 "Streth" (32 bit) i środowisko Xfce.

System instalowałem z sieci (netinstall) więc nie poszło tak szybko jak instalacja Minta z płyty Live. Ale w sumie szybciej niż początkowo zakładałem.
Instalatora Debiana znam od dawna i lubię z nim pracować, więc nie miałem z nim większych problemów.

Po zakończonej instalacji systemu Debian 9 "Stretch" okazało się, że mam system oparty wyłącznie na pakietach z otwartym kodem. Co za tym idzie nie działa wpięty w USB adapter WFi. Sieć mam tylko dzięki połączeniu kablem. (Podczas instalacji systemu i tak wolę połączenie kablowe).
System informował mnie poprzez Network-Managera, że nie zainstalowano pakietów odpowiedzialnych za  działanie adaptera WiFi. Domyśliłem się, że chodzi o pakiety non-free.

I co z tym robić?

Zacząłem od edycji pliku /etc/apt/sources.list

nano /etc/apt/sources.list

Tak by wyglądał tak:

# deb http://ftp.icm.edu.pl/pub/Linux/debian/ stretch main

deb http://ftp.icm.edu.pl/pub/Linux/debian/ stretch main contrib non-free
deb-src http://ftp.icm.edu.pl/pub/Linux/debian/ stretch main contrib non-free

deb http://security.debian.org/debian-security stretch/updates main contrib non-free
deb-src http://security.debian.org/debian-security stretch/updates main contrib non-free

# stretch-updates, previously known as 'volatile'
deb http://ftp.icm.edu.pl/pub/Linux/debian/ stretch-updates main contrib non-free
deb-src http://ftp.icm.edu.pl/pub/Linux/debian/ stretch-updates main contrib non-free



Na końcu każdej z linijek dodałem: "contrib" i "non-free"

A potem już tylko:

apt-get update

i

apt-get install firmware-linux

Po tej operacji system zaczął współpracować z adapterem WiFi i przestał wysyłać komunikaty o problematach z obsługą katy graficznej (zapomniałbym o nich, a też były).
Moja domowa sieć WiFi była już widoczna ale Network-Manager dalej nie potrafił się z nią połączyć.
Tu skorzystałem z wcześniejszych doświadczeń z Linux Mint i szybko zastąpiłem Network-Managera programem Wicd:

apt-get -d install wicd

apt-get remove network-manager

apt-get install wicd

Po ponownym uruchomieniu komputera (reboot) miałem już dostęp do sieci WiFi.

Ok. WiFi jest... Odpinamy kabel by nie robił plątaniny i do roboty. Sprawdzamy jak działa biuro i internet.

Uruchamiam LibreOffice i pierwszy zonk... Writer nie działa. Na szczęście tylko ten jeden element pakietu.  Mieli przez chwilę, a potem znika.
Rozwiązanie problemu jednak okazało się stosunkowo proste. Uruchamiamy w Libre Office to co się da i:

Narzędzia -> Opcje -> Zaawansowane odhaczamy Używaj środowiska Java

Po tej operacji Writer z pakietu LibreOffice już działa.


Teraz pora na test Firefoxa.
W przeciwieństwie do przeglądarki w Linux Mint tu Firefox nie ulega awarii na każdej lub prawie każdej stronie. Ale prędkość działania i płynność przeglądania stron jest taka, że... aby napisać ten tekst musiałem przesiąść się na inną maszynę.
Zalogowanie się do Salon24 lub Bloggera to już zbyt czasochłonne zajęcie na staruszku z procesorem Athlon 2500+. O multimediach nawet nie będę wspominał. Po prostu w tej konfiguracji ich nie ma... Nawet z Debianem ;)


Wnioski
Jeżeli ktoś ma (tak jak ja) stary komputer i jeszcze nie chce wysłać go na elektrocmentarzysko to może próbować jego rewitalizacji zarówno z systemem Linux Mint jak i Debian. Jednak nie należy oczekiwać, że maszyna taka spełni wszystkie nasze oczekiwania. Sprawdzi się jeszcze jako biurowa maszyna do pisania i drukowania dokumentów.
Niestety o "płynnym" przeglądaniu stron internetowych można z takim procesorem tylko pomarzyć.

A co do wyboru: Mint czy Debian?
To co kto woli. I ile czasu chce poświęcić na zabawę z systemem już po instalacji.